Ariana | Blogger | X X

13 lutego 2019

„Niszczący sekret” K. Bromberg

W sierpniu po raz pierwszy miałam okazję poznać twórczość Kristy Bromberg. Wtedy właśnie sięgnęłam po Mojego zawodnika, czyli pierwszy tom dylogii o tym samym tytule. Zanim jednak przeczytałam drugi tom, udało mi się kilkukrotnie przeczytać serię Driven, na podstawie której powstał miniserial dostępny na platformie Passionflix. Serią Driven jestem zachwycona, podobnie mam z książką Mój zawodnik, jak więc wypada Niszczący sekret

Niszczący sekret to kontynuacja losów Eastona Wyldera – gwiazdy baseballu oraz Scout Dalton – fizjoterapeutki, która miała okazję pracować z Eastonem. Podczas gdy Wylder wraca do formy dzięki pomocy Scout, szef jego klubu knuje za jego plecami, chcąc się go pozbyć. Easton nie wie jednak, że Scout, by go chronić, postanowiła wszystko na jedną kartę. On jednak odnosi wrażenie, że wszyscy, łącznie z jego ukochaną, zawiedli go na całej linii. Czy uda im się rozwiązać problemy i wyjaśnić masę nieporozumień, które wywołało burzliwe rozstanie? 

Gra na emocjach? 

To, co polubiłam w książkach tej autorki, to zdecydowanie emocje, jakie wywołuje w nas, czytelniczkach. Bromberg stara się, by historie, które opowiada, były przesiąknięte niezliczoną ilością emocji. Tak było w przypadku Driven, tak jest i w przypadku tej książki. Pisarka zabiera nas na istny rollercoaster emocji, od których nie sposób uciec. Nic w tej książce nie jest nudne, nijakie czy przewidywalne. Karty, które stopniowo odkrywa, zaskakują na każdym kroku. W szczególne osłupienie wprawia nas tajemnica, którą ukrywa przed całym światem Easton. To istna petarda, z którą autorka czekała na odpowiednią porę, by ją podpalić. 

Bohaterowie nie tracą swojego charakteru. Nadal są interesującymi postaciami, które wiedzą, czego chcą w życiu, nie poddają się, choć wiele sytuacji z książki może na to wskazywać. Wiele osób jest zdania, że erotyki czy romanse są bardzo często nierealne i nie odwzorowują rzeczywistości. I, owszem, zdarzają się takie książki, jednak w przypadku Niszczącego sekretu nie można mówić o jakichś wyimaginowanych sytuacjach. Wszystkie na spokojnie mogłyby wydarzyć się w prawdziwym życiu, tuż obok nas. Skomplikowana relacja bohaterów zdecydowanie przebija się na pierwszy plan, jednak nie można zapominać o pozostałych wątkach, o których pisze autorka. 

Niszczący sekret

Niszczący sekret to książka, która porusza wiele istotnych tematów. Opowiada o poświęceniu, podejmowaniu trudnych decyzji, istocie wsparcia, ale także chorej rywalizacji oraz realizowaniu planów rodziców, a nie własnych. Najbardziej zaskakujący jest natomiast tytułowy sekret, który niszczy Eastona od środka i nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Prawdę mówiąc, zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, Bromberg postawiła na coś nieoczywistego, niebanalnego, a także na coś, co nie tak łatwo przewidzieć. Myślę, że nawet najbardziej uważny czytelnik, nie odgadnie, jaki problem kryje się za tytułowym sekretem. 

Warto też docenić sceny erotyczne, które jak zwykle w przypadku twórczości tej autorki, są zróżnicowane i napisane ze smakiem. Kristy Bromberg umiejętnie buduje napięcie między bohaterami, by w odpowiednim momencie mogło ono wybuchnąć. Nie każdy autor potrafi poprowadzić swoich bohaterów tak, by miało to ręce i nogi, a zbliżenia, do których między nimi dochodzi, nie były sztuczne czy wymuszone. 

Niszczący sekret to fantastyczne zwieńczenie historii Eastona i Scout, które na pewno zadowoli fanów autorki oraz miłośników dobrze napisanych romansów. Emocje wylewające się z kart książki są nie do podrobienia w przypadku tej pisarki. Serdecznie polecam i zachęcam każdego do przeczytania tej obiecującej opowieści! 

Garść informacji o tytule:

Niszczący sekret, K. Bromberg, Kulturalna Arena
Tytuł: Niszczący sekret
Tytuł oryginalny: The Catch
Cykl/seria: Mój zawodnik (tom 2)
Autor: K. Bromberg
Tłumaczenie: Marcin Machnik
Wydawnictwo: Editio Red
Liczba stron
Data wydania: 20 listopada 2018
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Editio.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...