Ariana | Blogger | X X

8 lutego 2018

„Zapiski z Rakki. Ucieczka z Państwa Islamskiego”, Samir

Tytuł: Zapiski z Rakki. Ucieczka z Państwa Islamskiego
Tytuł oryginalny:
Cykl/seria: -
Autor: Samir
Tłumaczenie: Michał Romanek
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 108
Data wydania: 13 września 2017

Do napisania tej recenzji podchodziłam kilkukrotnie z tego względu, że po prostu nie wiedziałam, jak powinnam ugryźć temat, o którym mowa w książce. Tematyka wojenna nie jest mi obca, tym bardziej obce nie są reportaże czy wspomnienia osób, które brały udział w takich działaniach lub były ich świadkami. Taka literatura nie jest łatwa i prosta w odbiorze. Trzeba poświęcić czas, aby przyswoić historie w niej zawarte. Po przeczytaniu tego krótkiego utworu, musiałam odetchnąć i przemyśleć to, z czym miałam okazję się zapoznać.

Samir to zmyślone imię młodego Syryjczyka, który jest świadkiem wydarzeń rozgrywających się na kartach tej historii. Był korespondentem, który za pomocą SMS-ów i krótkich wiadomości przekazywał informacje o tym, co działo się w kraju, w którym mieszka. Jako mieszkaniec Rakki znalazł się w samym środku walk (Rakka to miasto w Syrii okupowane przez Daisz), ale nie pozostał obojętnym na dziejące się wydarzenia. Telewizji BBC udało się z nim skontaktować, a ta książka jest relacją koszmaru, z którym przyszło mu się zmierzyć. 

Trudno jest tu ocenić język, jakim posługuje się autor, gdyż jest to tylko zapis korespondencji Syryjczyka ze stacją. W krótkich wiadomościach nie przekaże się zbyt wiele, jednak SMS-y, choć oszczędne w słowach, są przepełnione niezliczoną ilością emocji. Czytelnik razem z Samirem przeżywa całą sytuację, czuje ból, który czuł chłopak, niezrozumienie, bezsilność oraz strach. Chłopak przekazuje fakty i istotne z jego perspektywy informacje. Na próżno można tu szukać kwiecistych opisów, ponieważ to nie ten typ literatury. Jeżeli szukacie książki z bogatymi opisami, to niestety, ale muszę Was rozczarować — Zapiski z Rakki skupiają się na relacji wojny domowej i ogromie zniszczeń, a nie na zbędnych opisach. 
Nie sądziliśmy tylko, że społeczność międzynarodowa będzie stała z założonymi rękami, przyglądając się bezczynnie, jak dokonuje się zbrodni na bezbronnych ludziach, domagających się praw, które im się słusznie należą.
Samir przeżywa piekło. Widzi, jak giną ludzie, w tym jego przyjaciele oraz jest świadkiem licznych egzekucji i upadku społeczeństwa. Jedyne, co może zrobić, to walczyć. I tą walką jest właśnie przekazanie informacji o tym, co dzieje się w Rakce oraz jakiego bestialstwa dopuszczają się ludzie, którzy podążają ścieżką chorej ideologii. Samir jest takim samym człowiekiem, jak ja, czy ty. Różnica między nami jest tylko taka, że my jesteśmy bezpieczni, bo w naszym kraju nie trwa wojna, a on niestety nie, ponieważ jego sytuacja nie jest najlepsza. To jeden wielki horror. Jestem przerażona tym, jak bardzo ludzie są zdolni do zrobienia takiej krzywdy innym. Jak wypaczony musi być ich sposób myślenia i jak chory musi być ich system wartości, aby odbierać komuś dom, bliskich oraz kawałek miejsca, w którym człowiek powinien czuć się bezpiecznie. Kto dał przyzwolenie na takie zachowanie? Wojna zawsze zbiera okrutne żniwo, ponieważ podczas niej giną niewinni ludzie, jednak nie do pomyślenia wydaje się fakt, że taki los potrafi zgotować człowiek drugiemu człowiekowi. 

Książka została wzbogacona o liczne ilustracje, które zostały wykonane z niezwykłą starannością. Okładka jest bardzo minimalistyczna i od razu podpowiada czytelnikowi, że to nie będzie ani prosta, ani łatwa lektura (czarny kolor, surowy napis). Obrazki wykonane przez Scotta Coella w połączeniu z tekstem jeszcze bardziej działają na emocje czytelnika. 

Zapiski z Rakki. Ucieczka z Państwa Islamskiego to druzgocąca, wzruszająca i poruszająca do cna historia chłopaka, który znalazł się w samym środku wojny domowej. To historia chłopaka, który miał marzenia, plany, chciał ułożyć sobie życie, ale też chciał być kochany, jednak nie było mu to dane. Ta historia to jedno ze świadectw, dzięki któremu my - bezpieczni w swoim kraju - możemy choć częściowo zobaczyć, z jakim horrorem muszą mierzyć się ludzie, którzy żyją w takich miejscach jak Rakka, miejscach ogarniętych wojną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...