Ariana | Blogger | X X

5 lutego 2018

Z pozoru idealni, gnijący od środka: „Z popiołów", Martyna Senator

Tytuł: Z popiołów
Tytuł oryginalny: Z popiołów
Seria/cykl: Z popiołów (tom 1)
Autor: Martyna Senator
Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 336
Data wydania: 8 listopada 2017

Martyna Senator to młoda pisarka, która zadebiutowała  w 2015 roku książką Kiedy wolność mówi szeptem. W ciągu dwóch lat wydała jeszcze dwa utwory (Ósmy kolor tęczy, Zanim zgasną gwiazdy), a Z popiołów jest jej najnowszym dziełem. Pierwsze spotkanie z twórczością Senator wypadło zaskakująco dobrze. Nie spodziewałam się górnolotnej historii, nie nastawiałam się też specjalnie na coś wyjątkowego, ani na coś do bólu przewidywalnego. Zainteresował mnie opis, dlatego też postanowiłam sięgnąć po pierwszy tom i przekonać się na własnej skórze, czy było warto.

Niełatwo jest uciec od przeszłości, a jeszcze trudniej jest się z nią pogodzić. Niektóre wydarzenia bywają bolesne, potrafią zniszczyć psychikę do tego stopnia, że człowiek zaczyna bardziej przypominać wrak, niż żywą, pełną energii osobę. O tym przekonała się bohaterka książki Z popiołów. Sara po traumatycznych wydarzeniach stara się żyć na nowo. Nie ma jednak już zaufania do ludzi, a każdy dzień jest walką o lepsze jutro. Do kontaktów z innymi podchodzi z dużą dozą rezerwy, a na uczucie takie jak miłość, nie ma miejsca w jej życiu. Do momentu, gdy poznaje JEGO. Przypadkowe spotkanie i ratunek dziewczyny z opresji przeradza się w dłuższą znajomość. Jak poradzą sobie w tej sytuacji bohaterowie, skoro obojgu przyszłość nieustannie o sobie przypomina? Czy Sara zdobędzie się w końcu na odwagę i pozwoli jakiemuś mężczyźnie zbliżyć się do siebie? Czy Michał będzie w stanie zdobyć serce dziewczyny?

Z popiołów to książka bardzo życiowa. Autorka nie sili się na ckliwość ani nie skupia się na romansie. Jej opowieść jest czymś więcej niż zwykłą opowiastką o dwójce zakochanych ludzi z bagażem doświadczeń. Przede wszystkim to historia, w której bohaterowie starają się na nowo zacząć żyć. Choć życie oraz pewne sytuacje ich nie rozpieszczały, oni nieustannie ciągle próbują walczyć o swoje szczęście. Pragną odrobiny spokoju i wytchnienia. Martyna Senator w taki sposób kreuje swoje postacie, by czytelnik w każdej chwili mógł się z którąkolwiek z nich utożsamić. Zarówno Sara, jak i Michał mają wzloty i upadki. Niosą ze sobą bagaż traumatycznych doświadczeń, który odciska na nich piętno i nie pozwala normalnie funkcjonować. Sara ciągle próbuje zapomnieć o przeszłości, która nieustannie daje o sobie znać, Michał natomiast przybiera maskę, nie pozwalając, by ktokolwiek zobaczył, jakim człowiekiem jest naprawdę.


Akcja książki toczy się jednostajnym tempem. Narracja prowadzona jest zarówno z perspektywy Michała, jak i Sary, co pozwala poznać czytelnikowi pobudki bohaterów, ale także ich uczucia i emocje, jakie nimi targają. Książka jest podzielona na dość krótkie rozdziały, pisane naprzemiennie z perspektywy dziewczyny lub chłopaka, jednak początkowo to właśnie Sara ma więcej do opowiedzenia. Z czasem do głosu zaczyna dochodzić Michał, za sprawą którego czytelnik ma okazję poznać jeszcze większą liczbę bohaterów drugoplanowych.

To historia bardzo prosta, która opowiada nie tylko o radzeniu sobie z wydarzeniami z  przeszłości, lecz także o stopniowo rodzącej się miłości między parą głównych bohaterów. Opowiada o przebaczeniu, o ukojeniu i szukaniu bliskości u drugiego człowieka. Jednocześnie to powieść przepełniona tajemnicami i niedomówieniami. Dodatkowo autorka zwraca  uwagę na temat, o którym niekoniecznie mówi się na co dzień, a mianowicie na przemoc domową. Jednak tu nie chodzi o przemoc fizyczną, lecz psychiczną, której bardzo często doświadczają osoby z bogatych domów. To właśnie osoby o takim statusie społecznym codziennie mierzą się z obojętnością rodziców, których interesuje wyłącznie praca albo oni sami. Z popiołów to też opowieść, w której dużą rolę odgrywa przyjaźń, bowiem każdy z nas potrzebuje przyjaciela, na którego będzie mógł liczyć w chwili zwątpienia.

Martyna Senator operuje pięknym i bogatym językiem. Każdy nawet najkrótszy opis jest dopracowany do perfekcji, a całość czyta się z niezwykłą lekkością. Dialogi nie są wymuszone czy też sztuczne, a dodatkowo zostały wzbogacone o slang, którym na co dzień posługują się młodzi ludzie. Jest to też książka, w której dużą rolę odgrywa muzyka. Poszczególne rozdziały zostały wzbogacone o teksty piosenek, co stanowi ciekawe urozmaicenie całej powieści, ze względu na przesłanie, jakie ze sobą niosą.

Choć moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki wypadło zaskakująco dobrze, to jednak mimo wszystko czuję niedosyt związany z opowiedzianą przez Martynę Senator historią. Książka jest napisana prostym, ale ciekawym językiem, wydarzenia pozwalają zaangażować się czytelnikowi, a całokształt określiłabym mianem dobrej powieści, ale... no właśnie, tylko dobrej. Poszczególne sytuacje czy bohaterowie nie byli w stanie mnie do siebie przekonać, choć naprawdę niezbyt wiele mogę zarzucić całej powieści. Problem leży w tym, że książka nie wywołała we mnie jakichś większych emocji. Była do bólu poprawna, co stanowi zarówno jej zaletę, jak i wadę. Zabrakło mi w tej opowieści czegoś, co dosłownie by mną wstrząsnęło lub wywołało większe emocje. Niemniej sądzę jednak, że fanom autorki, a nawet miłośnikom literatury New Adult, ta historia przypadnie do gustu.

***
Ze egzemplarz i możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...