10 lutego 2018

Sekrety są bronią, a spustem milczenie — „Srebrny łabędź”, Amo Jones

Tytuł: Srebrny łabędź
Tytuł oryginalny: Elite King's Club. The Silver Swan
Cykl/seria: Elite King's Club (tom 1)
Autor: Amo Jones
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 336
Data wydania: 16 lutego 2017

Gdybym usiadła do napisania recenzji zaraz po przeczytaniu ostatniego akapitu książki, wiem, że wpis ten wyglądałby zupełnie inaczej. Zapewne byłby pełen zachwytów nad fabułą i emocjonującymi wydarzeniami. Postanowiłam jednak odetchnąć i przemyśleć kilka kwestii związanych z tą książką i moje spostrzeżenia dotyczące Srebrnego łabędzia są zupełnie inne od tych pierwotnych. 

Amo Jones to pisarka pochodząca z Nowej Zelandii. Jest autorką takich serii jak The Devil's Own, Sinful Souls oraz Elite King's Club określanych mianem dark romance. Skłamałabym pisząc, że ta książka nie zrobiła na mnie wrażenia, bo zrobiła i to naprawdę spore. Nie do końca jednak jestem pewna, czy ten typ literatury wpasowuje się w moje zainteresowania. Dark romance, a właściwie dark erotic nie należy bowiem do gatunku, po który często sięgam. Czy jednak autorce udało się mnie oczarować?

Madison po samobójstwie matki i zbrodni, jakiej się dopuściła, przeprowadza się do partnerki, z którą związał się jej ojciec. Jednocześnie zaczyna naukę w nowej, prywatnej szkole, w której krąży legenda o Elite King's Club. Jak się wkrótce okazuje, pogłoski rozsiane przez uczniów elitarnego liceum są prawdziwe, a główna bohaterka będzie miała do czynienia z tajnym klubem więcej, niż by chciała. Z jakiegoś powodu członkowie jej nienawidzą, a jednocześnie dbają o jej bezpieczeństwo. Zaczyna się gra, na którą Madison nie jest przygotowana. Gdy rozpocznie się gra, rozpocznie się też polowanie. Tylko kto wyjdzie z niego cało?

Im więcej myślę o tej książce, tym większe ogarniają mnie wątpliwości. I to nie tyle mam problem z pomysłem na tę historię, ile z postaciami i niektórymi wątkami. Zacznijmy jednak od początku. Tak jak już mówiłam, książka pozytywnie mnie zaskoczyła i to głównie pod względem fabularnym. Nigdy dotąd nie miałam styczności z takim pomysłem, dlatego tytuł ten stanowił dla mnie ciekawą odskocznię od tego, po co zazwyczaj sięgam. Przyznam szczerze, że elitarne kluby czy tajemnicze stowarzyszenia to coś, co lubię oglądać na ekranie, w przypadku książki jeszcze trudno mi zadecydować, bo to dopiero pierwsza, z jaką mam do czynienia. Z każdą kolejną stroną tajemnice i niedomówienia nawarstwiają się, a czytelnik zaczyna być zdezorientowany rozgrywającymi się wydarzeniami.


Nie rozumiem postępowania bohaterów. Ich kreacja jest bardzo pokraczna i czasami łapałam się za głowę, patrząc, co wyczynia Madison lub pozostałe postacie. Choć członkowie Elite King's Club i tak stanowią dla mnie sporą zagadkę, ponieważ nie dowiadujemy się o nich zbyt wiele, a wszystkim momentom, w których się pojawiają, towarzyszy nutka tajemniczości i swoistego mroku. I w ich przypadku nie mogę mówić o złej kreacji, gdyż niezbyt dobrze mogłam im się przyjrzeć. O wiele większy problem mam z główną bohaterką. Czy aby na pewno Amo Jones chciała wykreować postać, która jest zepsuta do cna, a przy tym jednocześnie taka głupia? Myślę, że nie taki był jej zamiar, a wręcz przeciwnie — chciała stworzyć bohaterkę, która jest nieco wycofana, w jakimś stopniu stroni od ludzi, jednak w głębi duszy jest silna i waleczna. Zaprzecza temu jednak zachowanie samej Madison. Chociaż sama o sobie mówi, że nie potrafi nawiązywać kontaktów z innymi ludźmi lub unika zbliżeń z mężczyznami, jej zachowanie świadczy zupełnie o czymś innym. Mówienie o sobie to jedno, a robienie odwrotnych rzeczy, to drugie. Podczas lektury niejednokrotnie czułam się i zirytowana, ale i zmęczona jej zachowaniem.

To książka, w której na pierwszy plan wysuwają się relacje Madison z członkami Elite King's Club. Brakuje tu jednak przybliżenia sylwetek wszystkich postaci, dzięki którym czytelnik mógłby poznać choć w minimalnym stopniu ich pobudki. Strzępki informacji, którymi dzieli się z nami autorka, na temat ich życia i przeszłości, są niewystarczające, by w pełni zrozumieć ich postępowanie, ale i samą opowieść. Dark erotic, na co sama nazwa wskazuje, obfituje w wiele erotycznych uniesień. Nie potrafię się przyczepić do samego opisu zbliżeń, bo są one jak najbardziej w porządku, jednak pewna sytuacja, w jakiej znalazła się Madison razem z Bishopem (jednym z członków klubu), sprawiła że spojrzałam na tę książkę z większym dystansem. Według mnie ich relacja jest chora, toksyczna, ale i szkodliwa. Szkodliwa nie tylko dla samych bohaterów, a w szczególności głównej bohaterki, ale również dla młodych osób, do których jest ta książka skierowana. Autorka pokazuje w tej powieści Madison, której sposób myślenia oraz światopogląd jest totalnie wypaczony. Nie oczekiwałam, że siedemnastolatka będzie wzorem cnót lub będzie zachowywała się jak dorosła, ale na litość boską...
Sekrety są bronią, a spustem milczenie.
Nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, czy to jest dobra, czy zła książka — ma swoje wady, lecz ma też zalety. Historia, mimo wielu irytujących momentów, wciąga całkowicie, o czym może świadczyć fakt, że skończyłam ją czytać o trzeciej nad ranem i robiłam do jej czytania jedno podejście. Jest lekka, niezobowiązująca, a w dodatku można szybko ją przeczytać. Niewątpliwie wzbudza też emocje. I to nie tylko te złe, lecz również te dobre. Podczas czytania czułam się zirytowana, zdenerwowana, zmęczona, ale także niejednokrotnie uśmiechnęłam się czy też czułam adrenalinę lub euforię.

Srebrny łabędź to jedna z tych książek, z której nic nie rozumiesz, a mimo wszystko chcesz poznać dalsze losy bohaterów. W moim przypadku tak właśnie jest. Autorka zostawiła wiele otwartych furtek, porozpoczynała wiele wątków, które nie znalazły zakończenia w pierwszym tomie, niektóre sprawy wplotła do fabuły, jednak nic nie wskazuje na to, by kontynuowała je w Marionetce, a mimo wszystko nadal chcę przeczytać kontynuację. Odczuwam silną potrzebę poznania do końca tej historii oraz gry, w którą została wplątana Madison. Mam tylko nadzieję, że Amo Jones oszczędzi nam licznych niedomówień i w kolejnym tomie rozwiąże chociaż niektóre wątki, dzięki czemu fabuła będzie bardziej zrozumiała, a czytelnicy bardziej usatysfakcjonowani.

Srebrny łabędź | Marionetka | Whispers from the Dead

***
Za egzemplarz i możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia