Ariana | Blogger | X X

28 grudnia 2017

„Hachiko. Pies, który czekał”, Lluís Prats

Tytuł: Hachiko. Pies, który czekał
Tytuł oryginalny: Hachiko. El perro que esperaba
Cykl/seria: -
Autor: Lluís Prats
Tłumaczenie: Agnieszka Pohl
Wydawnictwo: Zaklęty Papier
Liczba stron: 144
Data wydania: 12 grudnia 2017

Hachiko. Pies, który czekał Lluísa Pratsa został oparty na prawdziwej historii, która miała miejsce ponad osiemdziesiąt lat temu. Od wydarzeń minęło kilka dekad, jednak dopiero w 2015 roku postanowiono wydać ten tytuł. 

Eisaburo Ueno wykłada rolnictwo na Tokijskim Uniwersytecie. To człowiek rozsądny, twardo stąpający po ziemi, jak również działający według ściśle określonego planu. Gdy pewnego dnia na jego drodze staje Hachiko, profesor nawet nie spodziewa się, że jego spokój i mur, który wokół siebie zbudował, wkrótce runie za sprawą czworonoga. 

Książka została podzielona 2 części. Pierwsza z nich obejmuje okres od 1924 do 1925 roku, natomiast druga to lata 1925-1935. Całość liczy trzynaście rozdziałów, z czego każdy został opatrzony informacją o miejscu oraz roku, w którym rozgrywają się wydarzenia. Większość akcji toczy się w dzielnicy Shibuya, czyli w miejscu zamieszkania głównego bohatera. Autor jednak zabiera czytelnika w krótką podróż po parku Yoyogi, zatoce Sagami, jak również uniwersytecie, gdzie pracował Ueno, czy też stacji, na której najwięcej czasu spędził Hachiko. Nie brakuje też epilogu, który jest skróconym opisem prawdziwej historii o Hachiko.

Hachiko opowiada o przyjaźni człowieka i psa, która rodzi się stopniowo i bardzo naturalnie. Na przykładzie Hachiko można dostrzec, jak lojalnymi, wiernymi i w pełni oddanymi zwierzętami są psy. Bohaterowie książki wspólnie pokonują problemy, razem przezwyciężają trudności, a przede wszystkim uczą się żyć pod jednym dachem. Na kartach historii można zauważyć, jaką przemianę przechodzi profesor Ueno za sprawą czworonożnego przyjaciela. Z człowieka poważnego, zdystansowanego i zamkniętego w sobie, zmienia się w osobę pogodną i nieco bardziej otwartą. Pokazuje psu okolicę, spaceruje z nim i niczym z przyjacielem prowadzi długie rozmowy, tłumacząc różnego rodzaju zjawiska, które zachodzą w przyrodzie czy we wszechświecie. Powoli między nim a Hachiko rodzi się prawdziwa i trwała więź, której nie jest w stanie zniszczyć nawet śmierć. Ich relacja jest nieskazitelna, piękna i czysta. Człowiek uczy się od zwierzęcia, a zwierzę od człowieka. 

Mieszkańcy Japonii docenili bezgraniczne oddanie psa, jego miłość wobec właściciela oraz dziesięcioletnie czekanie. Hachiko stał się symbolem wierności i lojalności. Upamiętniając postawę zwierzęcia, wybudowano pomnik na jego cześć, który odsłonięto w 1934 roku. Nawet wybuch drugiej wojny światowej nie pozwolił zapomnieć mieszkańcom o tym, co wydarzyło się na stacji. Gdy pomnik został zniszczony, wybudowano nowy. Co roku w rocznicę śmierci Hachiko japończycy oraz turyści składają psu hołd na placu Shibuya. 

Ta stosunkowo krótka, bo licząca zaledwie 144 strony książka, wzbudza więcej emocji niż niejedne grube tomiszcze pełne pustych frazesów. Autor nie sili się na poetyckość i patos. Język, jakim się posługuje, jest prosty i niezbyt wyszukany, jednak to nie przeszkadza czytelnikowi czerpać przyjemności z lektury. Prats skupia uwagę na wydarzeniach, a nie na sposobie ich opisywania. Liczy się dla niego przekaz książki i to, co odbiorca może z niej wynieść oraz emocje, jakie jest w stanie w nim wzbudzić. Niewątpliwie historia spisana przez pisarza wzrusza i porusza najczulsze struny duszy, sprawiając, że serce nie raz i nie dwa bije mocniej, gdy czytamy o wydarzeniach, które rozgrywają się na stacji. 

Nie tylko opowieść, ale również oprawa graficzna zachwyca. Wydanie zostało wzbogacone o ilustracje wykonane przez Zuzannę Celej, której prace wystawiano w 6 krajach: Hiszpanii, Francji, Anglii, Polsce oraz Stanach Zjednoczonych. Barwy obrazów są przygaszone, a kontury lekko rozmyte, co jeszcze bardziej wpływa na odbiór całej powieści i potęguje emocje czytelnika.

Hachiko. Pies, który czekał to opowieść, po którą warto sięgnąć niezależnie od wieku. To książka, która wzruszy i złamie serce niejednej osobie, jednak w tym jej cały urok. Pokazuje siłę przyjaźni oraz lojalność czworonoga wobec właściciela. Serdecznie polecam.

***
Recenzję znajdziecie również w internetowym magazynie Kultura 2.0, którego pierwszy numer zobaczycie już 3 stycznia! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...