119. „Imagines” Anna Todd i inni

Tytuł: Imagines
Tytuł oryginalny: Imagines: Celebrity Encounters Starring You
Cykl: -
Autor: Anna Todd, Doeneseya Bates, Kevin Fanning, Kora Huddles, Katarina E. Tonks i inni
Tłumaczenie: Alka Konieczka, Agnieszka Myśliwy
Wydawnictwo: OMGBooks
Liczba stron: 720
Data wydania: 13 października 2016

Opowiadania fanfiction stały się ostatnimi czasy bardzo popularne. Już wcześniej można było przeczytać je na blogach lub innych portalach internetowych, ale ostatnio dużą sławę zdobył serwis Wattpad, który zrzesza osoby lubiące pisać opowiadania i różnego rodzaju historie.

Imagines to zbiór 34 opowiadań stworzonych przez fanów. Znajdują się tam opowieści poświęcone aktorom, muzykom, a także celebrytom. Nie zabrakło tam historii, w których można spotkać Eda Sheerana, Kim Kardashian, Emmę Watson czy Channinga Tatuma. Główną rolę odgrywamy jednak my — czytelnicy.

Błędnie sądziłam, że dzięki książce Imagines będę mogła się zrelaksować i odetchnąć.  Liczyłam na opowiadania, które poruszą moją wyobraźnię oraz sprawią, że miło spędzę czas. Zamiast tego spędziłam kilkanaście godzin nad książką, która okazała się całkowicie niewarta uwagi.

Spośród miliona opowiadań znajdujących się na Wattpadzie, wybrano te, które są puste, nijakie i nieciekawe. Nieczęsto korzystam z tego portalu, ale czytałam kilkanaście niezłych opowiadań z dobrze poprowadzoną fabułą, ciekawie wykreowanymi postaciami, nieustannie przyspieszającą i zwalniającą tempo akcją, z dużą ilością plot twistów oraz dobrze zarysowanym wątkiem głównym. Żadnej tej cechy nie mogę dopasować do jakiegokolwiek opowiadania z tego zbioru.

Zabrakło mi w nich przede wszystkim rozsądnie i konsekwentnie poprowadzonej fabuły. Nie spodziewałam się oczywiście, że na kilkunastu stronach autorzy zawrą jakąś skomplikowaną historię, ale miałam nadzieję, że będzie miało to ręce i nogi. Czytałam wiele fanficition i niektóre były diabelnie dobre. Czy nie można było zawrzeć takich opowiadań w tej książce? Nie lepiej postawić na jakość, a nie na ilość?

Mam wrażenie, że opowiadania stworzyły zdesperowane fanki, które usilnie próbowały spotkać swojego idola. I choć zrozumiały jest dla mnie zamysł tej książki, to wciąż nie rozumiem, dlaczego do tego zbioru wybrano właśnie te historie. Wygląda to tak, jakby były wybierane losowo. Nie są zatrważająco długie, ale myślę, że w tym przypadku zadziałało to na ich korzyść - nie musiałam się dłużej nad nimi pastwić. Podchodziłam do czytania tej książki dwukrotnie. Za pierwszym razem przeczytałam 5 opowiadań. Po piątym miałam dość, dlatego odłożyłam książkę, która długo leżała na półce. Dopiero niedawno ponownie się za nią zabrałam. Co opowiadanie robiłam sobie kilkuminutową przerwę, bo nie mogłam znieść bohaterek. One miały być postaciami, z którymi mogłybyśmy się utożsamiać, bo każda z nas ma na pewno jakiegoś idola.

Może to mocne słowa z mojej strony, ale naprawdę nie czułam się dobrze, czytając tę książkę. Ta książka to jedna wielka kpina. Nas, fanów, ukazano jako głupich, zidiociałych ludzi bez krzty rozumu. Po przeczytaniu wszystkich 34 opowiadań poczułam się źle. Zbiór ten miał być odskocznią od rzeczywistości, miał pobudzić moją wyobraźnię, ale tak się nie stało. Bohaterki zostały ukazane jako głupie i naiwne dziewczyny, które zachwycały się każdym gestem swojego idola. Czy naprawdę nie ma na świecie fanów, którzy reprezentują sobą coś więcej? Czemu większość ludzi uparła się, aby ukazywać fanów w tak odpychający sposób?

Największą uwagę zwróciłam jednak na opowiadanie Anny Todd, której nazwiskiem była reklamowana ta książka. Choć na mojej półce znajduje się jeden tom serii After, to jeszcze mimo wszystko nie miałam okazji poznać jej twórczości. W żadnym wypadku jej opowieść mnie nie zachwyciła. Jeżeli to opowiadanie jest na tak niskim poziomie, to boję się pomyśleć, jakie są jej pozostałe książki.

Podsumowując, Imagines to zbiór, który miał szansę zaistnieć, ale dobór złych opowiadań sprawił, że nie dało się tego czytać. Nie jestem w stanie polecić tej książki głównie z tego względu, że fani zostali ukazani jako płytcy ludzie. Może to dosyć naiwne z mojej strony, ale wierzę, że są na świecie osoby, dla których liczy się coś więcej niż wygląd. Nie zachęcam do przeczytania tej książki, bo nie znajduje się w nic wartego uwagi.

***
Za egzemplarz i możliwość przeczytania książki dziękuję OMGBooks.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.