„Pierwszy dotyk” Laurelin Paige

Tytuł: Pierwszy dotyk
Tytuł oryginalny: First Touch
Cykl: First and Last (tom 1)
Autor: Laurelin Paige
Tłumaczenie: Ryszard Oślizło
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 538
Data wydania: 14 kwietnia 2017

Pisarze, którzy specjalizują się w literaturze erotycznej bardzo często zapominają o tym, że nawet taki gatunek literacki powinien mieć jakąś sensowną fabułę. Zbyt często skupiają się na samych opisach scen intymnych, a historii nie poświęcają odpowiedniej uwagi, przez co powieści wypadają zdecydowanie gorzej w oczach czytelników. Jak więc poradziła sobie Laurelin Paige w powieści Pierwszy dotyk? Czy historia Emily i Reeve'a była w stanie mnie zadowolić?  

Jak wiele byście potrafili poświęcić dla przyjaciół? Co gotowi bylibyście zrobić, aby mieć pewność, że bliska Wam osoba jest bezpieczna? O tym musiała zadecydować Emily, która pewnego dnia otrzymała wiadomość od dawnej przyjaciółki. Od razu wyczuła, że coś jest nie tak, a Amber nie jest bezpieczna. Postanowiła ją odnaleźć. Nie wiedziała jednak, że tym samym weszła w sam środek bagna. Czy zdoła się z niego wydostać, a tym samym uratuje przyjaciółkę?

Problem z ludźmi, którzy naprawdę są niebezpieczni, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno.
Czytelnik od razu zostaje wrzucony na głęboko wodę. Nie ma klasycznego wstępu do historii, jak to bywa w innych książkach. Autorka od razu opisuje spotkanie dwójki głównych bohaterów, a dopiero potem skupia się na przybliżeniu reszty historii. Pierwszy dotyk to fascynująca historia, która wciąga od pierwszych stron. Początkowo myślałam, że to opowieść jakich wiele — on bogaty biznesmen, ona uległa szara myszka. Czekałam tylko aż bohaterowie się na siebie rzucą, ale nie uwierzycie, jakie było moje zdziwienie, gdy taka sytuacja nie nastąpiła. Zamiast tego autorka przeprowadziła mnie przez całą gamę wydarzeń, które często wprawiały mnie w osłupienie czy wywoływały zdziwienie.

Warto zwrócić uwagę na główną bohaterkę. Laurelin Paige postarała się, aby Emily nie była kolejną nudną i mdłą postacią. Łączy w sobie wiele sprzeczności, ponieważ z jednej strony jest silna, uparta i wie, czego chce od życia, ale z drugiej strony wie, co to uległość lub posłuszeństwo. Przeszłość stale daje jej o sobie znać, mimo że bohaterka próbuje o niej zapomnieć. Dodatkowo postać ta jest świadoma swojej seksualności i niejednokrotnie wykorzystuje to w stosunku do mężczyzn, jednak sam Reeve przez pewien czas pozostaje obojętny na jej wdzięki. Mimo że Emily to skomplikowana postać, czułam, że w pewnym momencie straciła grunt pod nogami i przestała zauważać różnicę między byciem poniżaną a graniem uległej.

Reeve natomiast jest bohaterem niezwykle skrytym i tajemniczym. Przez ponad 500 stron nie dowiadujemy się o nim zbyt wiele. Wiemy jedynie, że jest bogatym biznesmenem, który zawsze chce postawić na swoim i nie znosi słowa sprzeciwu. Wydawać się może, że nie ma słabych punktów i zawsze działa według określonego planu, ale jak się potem okazuje, ma swoje słabości, jak każdy człowiek, choć nie są one tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.

Jeżeli szukacie książki, w której jest pełno iskrzących spojrzeń, waniliowego seksu i cukierkowej relacji, to przykro mi, ale zawiedziecie się. Nie przeczytacie w tej książce o wyidealizowanych bohaterach, którzy nieustannie do siebie wzdychają. Relacja Emily i Reeve'a jest brutalna, dosadna i ostra. Bohaterowie są nie tylko zagubieni, ale także agresywni, wściekli i czasami podejmują irracjonalne decyzje. Mnie niejednokrotnie ciężko było zrozumieć zachowanie obojga bohaterów, ale cieszę się, że historia ta wzbudziła we mnie takie emocje.
Swoim spojrzeniem przeszywał wszystko, co tworzyło moją fizyczność, i docierał do tajemniczych, skomplikowanych i głęboko skrywanych zakamarków mojego istnienia.
Atutem tej książki jest zdecydowanie wielowątkowość. Nie wiadomo jednak, który wątek jest najważniejszy, ale to dobrze. Autorka nie wyróżniła żadnego, dzięki czemu czytelnik sam może o tym zadecydować. Opowiada zarówno o obsesyjnej przyjaźni, o kontroli, która bywa często zgubna i wywołuje masę problemów, jak również o akceptacji i jej braku. Nie pozostawia złudzeń czytelnikowi i wciąga go w opowieść o bezwzględnych ludziach, mafii, narkotykach i walce z własnymi demonami.

Ciężko sprecyzować, do jakiego gatunku konkretnie należy Pierwszy dotyk. Powieść łączy w sobie zarówno elementy romansu i erotyku, jak i kryminału, sensacji i thrillera. W związku z tym nie natkniemy się na sceny erotyczne praktycznie na każdej stronie. Jest ich wyjątkowo mało jak na taką książkę. Czy to źle? Nie. Myślę, że autorka tak umiejętnie poprowadziła akcję, że nie było potrzeby, aby wciskać takie sceny na co drugiej stronie. Niewątpliwie jednak są to sceny, które nie każdemu przypadną do gustu. Nie są delikatne i subtelne, lecz pełne namiętności, a niekiedy też wyuzdane i brutalne.
Szeptał słowa, których nigdy nie ośmieliłby się powtórzyć w dzień. Słowa, których ja nigdy nie ośmieliłabym się powiedzieć jemu. Właśnie wtedy czułam się z nim najsilniej związana. I właśnie wtedy przerażał mnie najbardziej.
Pierwszy dotyk Laurelin Paige to książka, która dostarczyła mi wielu emocji. Niejednokrotnie byłam zdziwiona zachowaniem bohaterów, ale myślę, że to dlatego, że na co dzień nie spotykam się z takimi sytuacjami. Świat mafii i narkotyków jest mi całkowicie obcy, ale sposób, w jaki wykreowała go autorka bardzo przypadł mi do gustu. To powieść mroczna, tajemnicza, z ciekawie poprowadzoną akcją. Cieszę się, że moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki wypadło tak dobrze. Na pewno sięgnę po kolejną część, a także po jej inne książki. Jeżeli chcecie przeczytać nietuzinkową historię, która wywoła w Was wzburzenie i inne emocje, to zdecydowanie jest to książka dla Was.

***
Za egzemplarz i możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.