115. „SuperBetter” Jane McGonigal

Tytuł: SuperBetter. Życie to GRA, naucz się wygrywać
Tytuł oryginalny: SuperBetter. A Revolutionary Approach To Getting Stronger, Happier, Braver And More Resilient - Powered By The Science Of Games
Cykl:
Autor: Jane McGonigal
Tłumaczenie: Ewa Kaniowska
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 480
Data wydania: luty 2017

Z reguły nie czytam poradników, bo uważam, że w większości z nich jest umieszczony stek bzdur, ale dla SuperBetter postanowiłam zrobić wyjątek. Dlaczego? Być może zadecydował o tym fakt, że kiedyś miałam zupełnego fioła na punkcie gier i chciałam się przekonać, co takiego Jane McGonigal umieściła w swojej książce, w której porównała życie do gry.

Powiedzmy sobie szczerze. Istnieją poradniki i poradniki. Pierwsze z nich są poradnikami tylko z nazwy. Zazwyczaj nie znajdziecie w nich niczego ciekawego, a treść w nich zawarta przypomina jakiś bełkot lub co gorsza, jakieś pseudoporady Kołcza Majka. Są też poradniki, w których autorzy starają się analizować dane zjawisko, dzielą się swoimi doświadczeniami, a także próbują wyciągnąć wnioski, które umieszczają w danej publikacji. Jakim rodzajem poradnika okazała się być książka SuperBetter?

Wstrząśnienie mózgu spowodowało, że Jane McGonigal mogła stracić wszystko, co do tej pory osiągnęła. Sprawiło, że pojawiły się u niej myśli samobójcze oraz depresja. Mogła nic z tym nie robić i pogrążyć się w apatii, ale miała też inną możliwość. Podjęła decyzję o przezwyciężeniu swojej bezradności oraz postanowiła działać. Zauważyła, jaki wpływ na człowieka mają gry komputerowe. Autorka przeprowadziła skrupulatne badania, które doprowadziły do stworzenia gry SuperBetter.

Ciężko jednoznacznie stwierdzić, czym tak naprawdę jest SuperBetter. Jedni mówią, że to gra, drudzy, że to metoda, a trzeci, że to narzędzie. Co jest prawidłowym stwierdzeniem? Tak naprawdę nie wiadomo. Każdy człowiek może zinterpretować treść zawartą w tej publikacji na swój sposób.

Początkowo książkę odebrałam bardzo negatywnie, ponieważ pojawiały się w niej zdania i sformułowania, które jednoznacznie wskazywały na to, że autorka uraczy nas jedną z coachingowych porad i będzie starała się nam pokazać, jak mamy żyć, aby z radością patrzeć na otaczający nas świat. Na szczęście z każdą kolejną stroną książkę czytało się coraz lepiej. Spojrzałam na tę pozycję zupełnie inaczej, niż na książki trenerów personalnych, czy coachów, bo wiedziałam, że autorka zrobiła doktorat na jednym z kalifornijskich uniwersytetów i wie, o czym pisze, zwłaszcza, że w publikacji zawarła wiele opisów badań naukowych, dzięki którym SuperBetter zyskało na wartości.

SuperBetter nie jest książką, która traktuje wyłącznie o wpływie gier na psychikę człowieka. W gruncie rzeczy temu tematowi nie jest poświęcona duża uwaga w książce. Jane McGonigal skupiła się raczej na tym, aby pokazać, że za pomocą małych kroków, metod, można być lepszym człowiekiem. Można pokonać swoje słabości i przeciwności losu, jeżeli tylko tego chcemy. Ta publikacja może być motorem pewnych działań, ale na pewno nie sprawi, że nasze życie będzie prostsze i bezproblemowe. Opisuje też wiele eksperymentów, w którym gry są na pierwszym planie, i to nie tylko te komputerowe. Razem z autorką dochodzimy do wniosku, że gry to przede wszystkim zabawa, która pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie.

Nie zgadzam się jednak z wszystkim, co jest napisane w tej publikacji. Mylnie można twierdzić, że gry pomogą nam w każdej sytuacji. Może i taki Minecraft sprawił, że niektórzy z graczy przestali mieć koszmary, a jednocześnie zaczęli częściej doświadczać świadomego snu, ale znam przypadki, gdzie gra prowadzi do zaburzeń psychicznych i wywołuje agresję. Nie mam tu na myśli Minecrafta, ale League of Legends. Każda gra jest szkodliwa, jeżeli człowiek się od niej uzależni i nie będzie mógł funkcjonować normalnie, bo wciąż będzie myślał o grze, a najważniejsze stanie się zdobywanie kolejnych poziomów i umiejętności, to zatraci zdolność logicznego myślenia i nie będzie w stanie odróżnić komputerowej rzeczywistości od prawdziwego życia.

Nie jestem negatywnie nastawiona do tej pozycji, ponieważ wiele metod w niej zawartych pomogło innym ludziom. Sama starałam się zagrać w grę i wypróbować na sobie wiele rozwiązań z tej publikacji. Czy okazały się skuteczne? Myślę, że po krótkim czasie trudno wypowiedzieć się na ten temat.

Nie oszukujmy się — nie znajdziecie w SuperBetter recepty na życie. Nie jest to także publikacja, która trafi do każdej osoby. Jednak może znajdziecie w niej choć jedną wskazówkę, jedną poradę, przez którą spojrzycie na życie w nieco inny sposób? Zachęcam Was do zapoznania się z tą pozycją, bo mimo kilku wad, jej przeczytanie było naprawdę ciekawym doświadczeniem.

***
Za egzemplarz i możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czarna Owca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.