„Gracz” Vi Keeland

Tytuł: Gracz
Tytuł oryginalny: The Baller
Cykl: -
Autor: Vi Keeland
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 392
Data wydania: 6 stycznia 2017

Twórczość Vi Keeland poznałam za sprawą serii MMA, którą czytałam w nieoficjalnym tłumaczeniu (bo wtedy nikomu jeszcze po głowie nie chodziło jej wydanie w Polsce). Już wtedy zainteresowała mnie swoimi książkami oraz tematyką, którą kusiła czytelnika za każdym razem.

Gracz to pierwsza książka Vi Keeland wydana w Polsce. Oficjalnie książka pojawiła się w sprzedaży 6 stycznia 2017 roku. Wydawnictwo Kobiece postawiło tym razem na książkę, której tłem stają się wydarzenia sportowe, a na głównym planie pojawiają się oni — Brody i Delilah.

Delilah jest dziennikarką sportową, pracującą dla jednej ze stacji telewizyjnych. Połączyła swoją pracę z zainteresowaniami, aby w końcu czuć się dobrze. Jest fanką sportu, w szczególności futbolu amerykańskiego. Gdy dostaje szansę przeprowadzić wywiady z kilkoma graczami, nie waha się ani chwili. W końcu jednak nadchodzi moment przeprowadzenia krótkiej rozmowy z Brodym Eastonem — mężczyzną, który od samego początku nie ułatwia jej tego zadania. Podczas krótkiej wymiany zdań Brody robi coś nieoczekiwanego — żeby zażenować kobietę, zdejmuje ręcznik przed obiektywem. Od tego momentu wiadomo, że bohater ma niewyobrażalnie duże ego, a Delilah nie potrafi tego znieść. Jednak jest coś, co przyciąga ją do tego mężczyzny. Jak potoczą się ich losy? Jakie będzie zakończenie tej historii? Kto zwycięży w tej rozgrywce?
Jeżeli zakochasz się w innej osobie, to znaczy, że ta, którą do tej pory kochałaś, nigdy nie miała być twoja na zawsze.
W literaturze jest mało powieści łączących romans i świat sportu. Przeważnie głównym męskim bohaterem jest jakiś biznesmen lub facet stojący wysoko na jakimś stanowisku. Rzadko się zdarza, aby książka skupiała się na świecie sportu, a jeżeli już to robi — sport staje się niewyraźnym tłem dla wydarzeń. W Graczu jednak się na to nie napotykamy, ponieważ sport jest nieodłącznym elementem tej książki. Zarówno Delilah, jak i Brody są z nim związani. W przypadku Delilah nie chodzi wyłącznie o to, że sport połączony jest z jej pracą. Fascynację sportem zawdzięcza przede wszystkim swojemu ojcu. Natomiast Brody jest zawodnikiem futbolu amerykańskiego. Na każdym kroku można natknąć się na wzmianki dotyczące tej dyscypliny sportu, jednak nie są one ani zapychaczami, ani nachalnymi uwagami.

Okładka bardziej sugeruje, że jest to erotyk, ale ja raczej powiedziałabym, że autorka poszła raczej w romans i powieść obyczajową. Prawdę mówiąc, seks nie gra tu pierwszych skrzypiec, choć nie można powiedzieć, że w ogóle nie ma tu takich scen. Są, ale nie pojawiają się co stronę, jak to bywa w niektórych książkach. Dodatkowo nie są one wulgarne, a wręcz przeciwnie — romantyczne i subtelne.  Autorka idealnie operuje emocjami bohaterów. Pojawia się złość, radość, rozgoryczenie, rozczarowanie, euforia oraz napięcie. 

Plusem jest na pewno mało schematyczna fabuła oraz poboczne wątki, które sprawiają, że książka nie jest nudna. Historia przedstawiona przez Vi Keeland nie skupia się wyłącznie na Brodym i Delilah. Możemy poznać innych bohaterów, ich opowieści i historie. I między innymi to wyróżnia Gracza na tle innych książek z tego gatunku. Oprócz ciekawie poprowadzonej głównej historii, mamy też inne fantastyczne wątki poboczne, które dopełniają całą powieść i sprawiają, że czytelnik z wielkim zainteresowaniem śledzi losy bohaterów. Na pewno nie można tutaj mówić o schematycznej fabule, ponieważ akcja nie krąży wyłącznie wokół seksu lub scen poświęconych dwójce głównych bohaterów. 

Książka jest napisana z perspektywy trzech osób: Delilah, Brody'ego oraz Willow, o której nie będę się rozpisywać, ponieważ mogłabym popsuć większości frajdę z czytania tej książki. Myślę jednak, że taki zabieg ze strony autorki zasługuje na duży plus. Poznanie historii trzeciej osoby, która jest mocno związana z jednym z głównych bohaterów stanowi świetne urozmaicenie całej opowieści. Język, jakim posługuje się Vi Keeland, jest niezbyt wyszukany. Jest raczej prosty, taki, jaki możemy spotkać w większości tego typu książek, co nie zmienia faktu, że książkę naprawdę przyjemnie się czyta, a przez kolejne strony wręcz się płynie.

Gracz to nie tylko historia o miłości, ale również opowieść o niesamowitym zaangażowaniu, o marzeniach, o walce z chorobą. Książka pokazuje spojrzenie na osobę, która walczy z uzależnieniem, ale to nie jedyny temat, jaki jest podejmowany w tym utworze. Gracz pokazuje, że czasami ciężko odciąć się od przeszłości, ponieważ ona stale depcze człowiekowi po piętach i nie da o sobie zapomnieć.

Nawet jakbym chciała się do czegoś przyczepić, to nie potrafię. Książka naprawdę mi się podobała i z całą pewnością będę do niej wracała, gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. To dobrze napisany romans, z całkiem ciekawą historią, wątkami pobocznymi, które chwycą nie raz i nie dwa za serce, a przede wszystkim z bohaterami z krwi i kości. Jeżeli chcesz się zrelaksować — zrób to z Graczem. Na pewno nie pożałujesz.

***
Za egzemplarz i możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.