Źródła marzeń — Sources of Dreams. Szkolny Ogólnopolski Konkurs Literatury Fantasy

Harry Potter, Opowieści z Narnii, Zwiadowcy, Władca Pierścieni i Hobbit. Wygraj i przeżyj przygodę życia w wybranym polskim zamku!

Ogólnopolski Konkurs Literatury Fantasy "Źródła Marzeń - Sources of Dreams" ma na celu przede wszystkim propagowanie czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży oraz promowanie literatury ciekawej, zajmującej, a jednocześnie przekazującej pozytywne wartości, m.in. przyjaźni, odpowiedzialności, odwagi oraz wytrwałości w dążeniu do celu. Konkurs jest także okazją do spotkania nauczycieli różnych miast, wymiany doświadczeń i spostrzeżeń oraz podniesienia kwalifikacji, poprzez uczestnictwo w warsztatach metodycznych organizowanych podczas trwania finałów konkursu. Dla uczniów proponowany konkurs daje możliwość sprawdzenia swoich umiejętności czytania ze zrozumieniem, wyszukiwania i analizowania informacji, redagowania krótkich tekstów użytkowych oraz skonfrontowania ich z rówieśnikami z innych miejscowości.

Ostateczny termin nadsyłania zgłoszeń: 7 marca 2017 

I etap (szkolny): 16-17 marca 2017
II etap (finały): 22 kwietnia 2017

Tym razem będzie można sprawdzić swoją wiedzę z zakresu:
- literatury J. K. Rowling, serii o przygodach Harry’ego Pottera
- literatury J. Flanagana, serii o przygodach zwiadowcy Willa Treaty’ego
- literatury C. S. Lewisa, serii przygód rodzeństwa Pevensie
- literatury J. R. R. Tolkiena, serii przygód Frodo Bagginsa oraz jego wuja Bilba

Nagroda główna to 8x 12-dniowych wakacyjnych pobytów do polskich zamków na obóz Szkoły Czarodziejów lub Szkoły Tropicieli Queverton! 

***
Sprawdź szczegóły: Źródła marzeń
Przeczytaj regulamin konkursu: KLIK
Zapisz się: KLIK 

W razie pytań dzwoń pod numer 728 66 33 23 lub pisz na konkurs@zrodlamarzen.pl

110. „Nakarmię Cię miłością” Anna Dąbrowska

Tytuł: Nakarmię Cię miłością
Tytuł oryginalny: Nakarmię Cię miłością
Cykl: -
Autor: Anna Dąbrowska
Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 352
Data wydania: 20 września 2016

Chociaż zdarza mi się czytać zapowiedzi lub fragmenty książek na facebooku, przeglądać zdjęcia oraz komentarze, wychwalające pod niebiosa głównych bohaterów, to jednak do takich publikacji podchodzę zawsze z dużą dozą rezerwy. Jak wiadomo, nie każda książka reklamowana jako jeden z największych hitów, okazuje się hitem. Jak było w tym przypadku?

Nakarmię cię miłością to druga książka Anny Dąbrowskiej. Wcześniej autorka wydała inną książkę — Stalowe serce — pod pseudonimem Laven Rose. Premiera drugiej powieści Anny Dąbrowskiej została zaplanowana na 20 września 2016, podjąć się tego postanowiło wydawnictwo Zysk i S-ka.

Laura jest uwikłana w nie do końca szczęśliwy związek z Pawłem. Nie ma jednak odwagi, by z nim zerwać, a to, że chłopak traktuje ją jak przedmiot, tłumaczy tym, że Paweł już taki jest, a ona nie może na to nic poradzić. Z drugiej strony mamy Tobiasza — mężczyznę, który wciąż uwikłany jest w przeszłość. Laura i Tobiasz poznają się w jednym z lokali, na wieczorze panieńskim koleżanki Laury. Zaskakujące okazuje się jednak zakończenie tego wieczoru, którego skutki będą odczuwalne jeszcze przez długi czas.
Każdy z nas ma swoje piekło, które naznacza nas swym ogniem, tworząc blizny. Blizny na sercu, które nigdy nie znikną. Blizny, z którymi należy nauczyć się żyć.
Powiem szczerze, że nie jestem mistrzem opisywania fabuły, tak, aby nie zdradzać ważnych wątków lub nie spojlerować. Podejrzewam, że nic konkretnego na ten moment o tej książce Wam nie powiedziałam, ale raczej nie opis jest tu najważniejszy. Zacznę chyba od tego, że po przeczytaniu Nakarmię cię miłością mam strasznie mieszane uczucia. Nie uważam jej za kiepską książkę, jednak do ideału też jej trochę brakuje.

Powinnam zacząć od fabuły, która niestety jest momentami bardzo przewidywalna i schematyczna. Opiera się o to, o czym faktycznie mogliśmy przeczytać już w wielu innych książkach, choć nie zaprzeczam, że autorka próbowała w jakiś sposób wybrnąć i starała się wprowadzić do fabuły nieco świeżości. Nie mogę jednak powiedzieć, że książkę czyta się źle. Nie. Czyta się ją miło i tyle. Mimo że książki z takiego nurtu, jak Nakarmię cię miłością czerpią pełnymi garściami z banalnych sytuacji, w tym przypadku nie jest to jakoś mocno odczuwalne. Choć nie chcę, to jednak muszę wspomnieć tu też o jednej ważnej kwestii, która poniekąd zakłóciła mi odbiór książki. W momencie, gdy autorka zaczęła komplikować sprawy między bohaterami, kłaść im kłody pod nogi, gdy zaczęła budować napięcie, wszystko w jednej chwili się rozpadło. Trochę za szybko bohaterowie stanęli pod nogi i za szybko rozwiązały się ich wszystkie problemy. Pod koniec lektury byłam trochę zawiedziona tym, że historia zakończyła się w tak prosty sposób.

Tak gdzieś w połowie książki poczułam, że autorka nie wykorzystała potencjału bohaterów. Ich portrety psychologiczne pozostawiają wiele do życzenia, należałoby nad nimi trochę bardziej popracować. Tobiasz jest tu obiecującą postacią, jednak w którymś momencie zaczęłam się zastanawiać, nad czym tak właściwie pozostali się rozpływają. Był normalnym mężczyzną z przeszłością. Niby był niegrzeczny, ale jakoś trudno było mi uwierzyć, że jest typowym bad boyem, bo niektóre z jego zachowań na to nie wskazywały. Tak naprawdę zabrakło mi uwydatnienia cech postaci, dzięki którym byłyby bardziej charakterystyczne i realne. Laura wydała mi się tak bardzo miałką postacią, tak niezdecydowaną i bezbarwną. Nie wyróżniała się niczym konkretnym. Postać, jak postać. Historia obojga bohaterów była naprawdę ciekawa, ale myślę, że nie do końca zostało to wykorzystane, zabrakło dosłownie niuansów.
Pustka to nie odmiana samotności ani inny rodzaj wyboru życia. Pustka to kara. Kara za nieudaną miłość.
W gruncie rzeczy to nie tylko książka o miłości, ale także o pokonywaniu swoich wewnętrznych barier. Bohaterowie spotykają na swojej drodze wiele przeszkód, jednak starają się wyjść z opresji najlepiej, jak potrafią. Emocje bohaterów odegrały tu dużą rolę i myślę, że autorce należy się plus za to, w jak umiejętny sposób je opisywała. Może nie przy wszystkich momentach piałam z zachwytu, jednak książka potrafiła wzbudzić we mnie emocje, począwszy od radości, przez obojętność, aż po złość.

Anna Dąbrowska opisuje poszczególne wydarzenia z perspektywy głównych bohaterów. Bardzo lubię ten zabieg w książkach, dlatego jestem zadowolona, że w tym przypadku autorka zdecydowała się właśnie na takie rozwiązanie. Dzięki niemu możemy poznać myśli zarówno Laury, jak i Tobiasza. Za uwagę zasługuje również język, którym posługuje się autorka. Niby prosty, jednak ma w sobie to coś. Dialogi od czasu do czasu mnie drażniły, ale tylko z tego względu, że niekoniecznie wyrazy w nich użyte były adekwatne do sytuacji, w których znajdowali się bohaterowie.

Mam nadzieję, że po mojej recenzji nie przyjdzie Wam do głowy pomyśleć, że Nakarmię cię miłością to zła książka, bo tak nie jest w żadnym wypadku. Według mnie jest po prostu trochę niedopracowana. Jednak mimo mankamentów, które raziły mniej lub bardziej, warto ją przeczytać choćby po to, aby samemu wyrobić sobie opinię na jej temat. Myślę, że częściowo moja opinia może wynikać z tego, że przeczytałam już naprawdę wiele książek z tego gatunku i coraz ciężej mnie zadowolić, jednak dostrzegam w tej książce także plusy. Autorka zgrabnie opisuje emocje bohaterów, a w całej powieści stara się przekazać coś więcej aniżeli tylko wątek miłosny.

PLUSY
MINUSY
(+) opisywanie emocji
(-) przerysowani bohaterowie
(+) styl, język
(-) nieco schematyczna fabuła

 *** 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce Annie Dąbrowskiej.

109. „Gracz” Vi Keeland

Tytuł: Gracz
Tytuł oryginalny: The Baller
Cykl: -
Autor: Vi Keeland
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 392
Data wydania: 6 stycznia 2017

Twórczość Vi Keeland poznałam za sprawą serii MMA, którą czytałam w nieoficjalnym tłumaczeniu (bo wtedy nikomu jeszcze po głowie nie chodziło jej wydanie w Polsce). Już wtedy zainteresowała mnie swoimi książkami oraz tematyką, którą kusiła czytelnika za każdym razem.

Gracz to pierwsza książka Vi Keeland wydana w Polsce. Oficjalnie książka pojawiła się w sprzedaży 6 stycznia 2017 roku. Wydawnictwo Kobiece postawiło tym razem na książkę, której tłem stają się wydarzenia sportowe, a na głównym planie pojawiają się oni — Brody i Delilah.

Delilah jest dziennikarką sportową, pracującą dla jednej ze stacji telewizyjnych. Połączyła swoją pracę z zainteresowaniami, aby w końcu czuć się dobrze. Jest fanką sportu, w szczególności futbolu amerykańskiego. Gdy dostaje szansę przeprowadzić wywiady z kilkoma graczami, nie waha się ani chwili. W końcu jednak nadchodzi moment przeprowadzenia krótkiej rozmowy z Brodym Eastonem — mężczyzną, który od samego początku nie ułatwia jej tego zadania. Podczas krótkiej wymiany zdań Brody robi coś nieoczekiwanego — żeby zażenować kobietę, zdejmuje ręcznik przed obiektywem. Od tego momentu wiadomo, że bohater ma niewyobrażalnie duże ego, a Delilah nie potrafi tego znieść. Jednak jest coś, co przyciąga ją do tego mężczyzny. Jak potoczą się ich losy? Jakie będzie zakończenie tej historii? Kto zwycięży w tej rozgrywce?
Jeżeli zakochasz się w innej osobie, to znaczy, że ta, którą do tej pory kochałaś, nigdy nie miała być twoja na zawsze.
W literaturze jest mało powieści łączących romans i świat sportu. Przeważnie głównym męskim bohaterem jest jakiś biznesmen lub facet stojący wysoko na jakimś stanowisku. Rzadko się zdarza, aby książka skupiała się na świecie sportu, a jeżeli już to robi — sport staje się niewyraźnym tłem dla wydarzeń. W Graczu jednak się na to nie napotykamy, ponieważ sport jest nieodłącznym elementem tej książki. Zarówno Delilah, jak i Brody są z nim związani. W przypadku Delilah nie chodzi wyłącznie o to, że sport połączony jest z jej pracą. Fascynację sportem zawdzięcza przede wszystkim swojemu ojcu. Natomiast Brody jest zawodnikiem futbolu amerykańskiego. Na każdym kroku można natknąć się na wzmianki dotyczące tej dyscypliny sportu, jednak nie są one ani zapychaczami, ani nachalnymi uwagami.

Okładka bardziej sugeruje, że jest to erotyk, ale ja raczej powiedziałabym, że autorka poszła raczej w romans i powieść obyczajową. Prawdę mówiąc, seks nie gra tu pierwszych skrzypiec, choć nie można powiedzieć, że w ogóle nie ma tu takich scen. Są, ale nie pojawiają się co stronę, jak to bywa w niektórych książkach. Dodatkowo nie są one wulgarne, a wręcz przeciwnie — romantyczne i subtelne.  Autorka idealnie operuje emocjami bohaterów. Pojawia się złość, radość, rozgoryczenie, rozczarowanie, euforia oraz napięcie. 

Plusem jest na pewno mało schematyczna fabuła oraz poboczne wątki, które sprawiają, że książka nie jest nudna. Historia przedstawiona przez Vi Keeland nie skupia się wyłącznie na Brodym i Delilah. Możemy poznać innych bohaterów, ich opowieści i historie. I między innymi to wyróżnia Gracza na tle innych książek z tego gatunku. Oprócz ciekawie poprowadzonej głównej historii, mamy też inne fantastyczne wątki poboczne, które dopełniają całą powieść i sprawiają, że czytelnik z wielkim zainteresowaniem śledzi losy bohaterów. Na pewno nie można tutaj mówić o schematycznej fabule, ponieważ akcja nie krąży wyłącznie wokół seksu lub scen poświęconych dwójce głównych bohaterów. 

Książka jest napisana z perspektywy trzech osób: Delilah, Brody'ego oraz Willow, o której nie będę się rozpisywać, ponieważ mogłabym popsuć większości frajdę z czytania tej książki. Myślę jednak, że taki zabieg ze strony autorki zasługuje na duży plus. Poznanie historii trzeciej osoby, która jest mocno związana z jednym z głównych bohaterów stanowi świetne urozmaicenie całej opowieści. Język, jakim posługuje się Vi Keeland, jest niezbyt wyszukany. Jest raczej prosty, taki, jaki możemy spotkać w większości tego typu książek, co nie zmienia faktu, że książkę naprawdę przyjemnie się czyta, a przez kolejne strony wręcz się płynie.

Gracz to nie tylko historia o miłości, ale również opowieść o niesamowitym zaangażowaniu, o marzeniach, o walce z chorobą. Książka pokazuje spojrzenie na osobę, która walczy z uzależnieniem, ale to nie jedyny temat, jaki jest podejmowany w tym utworze. Gracz pokazuje, że czasami ciężko odciąć się od przeszłości, ponieważ ona stale depcze człowiekowi po piętach i nie da o sobie zapomnieć.

Nawet jakbym chciała się do czegoś przyczepić, to nie potrafię. Książka naprawdę mi się podobała i z całą pewnością będę do niej wracała, gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. To dobrze napisany romans, z całkiem ciekawą historią, wątkami pobocznymi, które chwycą nie raz i nie dwa za serce, a przede wszystkim z bohaterami z krwi i kości. Jeżeli chcesz się zrelaksować — zrób to z Graczem. Na pewno nie pożałujesz.

***
Za egzemplarz i możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

#12 MUST WATCH: styczeń

© 97books
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną porcją nowości, które w styczniu wchodzą do kin. Jest to pięć pozycji, które najbardziej mnie zainteresowały. Wśród nich nie ma La La Land, choć wiem, że wiele osób zamierza się wybrać na ten film, bo podobno jest "fantastyczny". No a ja, jak to ja, nie byłam nawet zachwycona zwiastunem. Pominę Goslinga i Stone, którzy są tak przereklamowanymi aktorami, że aż ma się dość.

Tytuł: Sing
Tytuł oryginalny: Sing
Premiera światowa: 11 września 2016
Premiera w Polsce: 6 stycznia 2017
Gatunek: animacja, muzyczny
Opis: W świecie zamieszkanym przez zwierzęta teatr prowadzony przez koalę Bustera Moona popada w tarapaty. Kochając teatr, zrobi on jednak wszystko, by go ocalić. Ostatnią szansą na przetrwanie jest wielki konkurs, który pomoże odnaleźć najpiękniejszy głos świata. Głos, który ocali teatr. Do konkursu staną: nucąca cicho jak mysz pod miotłą Mysz, nieśmiała Słonica, której towarzyszy pewna siebie matka, młody gangster Gorilla i punkowa rebeliantka Jeżozwierzyca.
Tytuł: Powidoki
Tytuł oryginalny: Powidoki
Premiera światowa: 10 września 2016
Premiera w Polsce: 13 stycznia 2017
Gatunek: dramat, biograficzny
Opis: Bohaterem filmu Powidoki jest Władysław Strzemiński, artysta, który nie poddał się socrealizmowi i doświadczył dramatycznych skutków swoich wyborów artystycznych. To film o tym jak socjalistyczna władza zniszczyła charyzmatycznego, niepokornego człowieka.
Tytuł: Balerina
Tytuł oryginalny: Ballerina
Premiera światowa: 30 listopada 2016
Premiera w Polsce: 20 stycznia 2017
Gatunek: animacja
Opis: 11-letnia Felicja od zawsze marzy o tym, by zostać baleriną w paryskiej operze. Razem z najlepszym przyjacielem, spryciarzem Wiktorem ucieka z sierocińca, by spróbować swych sił w paryskiej szkole baletu. Dzięki swej pasji, urokowi i talentowi trafia pod opiekuńcze skrzydła dawnej gwiazdy baletu Madame Odetty, która otworzy przed Felicją magiczny świat tańca i muzyki. Wielkie plany małej Felicji może pokrzyżować jej największa rywalka – podstępna Camille, której matka nie cofnie się przed niczym, by utorować córce drogę do kariery. Na szczęście Felicja zawsze może polegać na Wiktorze i Madame Odetcie, którzy nie pozwolą jej zwątpić w siebie i w swoje marzenia
Tytuł: Kłamstwo
Tytuł oryginalny: Denial
Premiera światowa: 11 września 2016
Premiera w Polsce: 27 stycznia 2017
Gatunek: biograficzny, dramat
Opis: Profesor Deborah Lipstadt, amerykańska pisarka, wykładowczyni i historyczka pochodzenia żydowskiego, zostaje pozwana przez Davida Irvinga, słynnego rewizjonistę historii Holokaustu, za oszczerstwo. Mężczyzna zarzucił pisarce, że w książce Denying the Holocaust fałszywie opisuje ona, jakoby zaprzeczał istnieniu Holokaustu. Proces toczył się w Wielkiej Brytanii, gdzie według prawa, to na pozwanym spoczywa ciężar udowodnienia, że oskarżenie jest nieprawdziwe. Z pomocą wybitnych prawników Deborah Lipstadt  zaczyna udowadniać to, o czym napisała w książce.
Tytuł: Elle
Tytuł oryginalny: Elle
Premiera światowa: 21 maja 2016
Premiera w Polsce: 27 stycznia 2017
Gatunek: thriller
Opis: Michèle wydaje się niezniszczalna. Jest twardą szefową znakomicie prosperującej firmy zajmującej się grami video. Z podobną bezwzględnością podchodzi do życia prywatnego i uczuciowego. Brutalny atak, którego we własnym domu staje się ofiarą, zmienia jej życie na zawsze. Kiedy w końcu odkrywa, kto jest sprawcą, oboje poddają się swoistej grze - perwersyjnej i przerażającej. A gra ta w każdej chwili może wymknąć się spod kontroli.

Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekam na Kłamstwo. Zapowiedź tego filmu widziałam już kilkakrotnie i stwierdziłam, że to może być naprawdę dobry film. Obowiązkowo w zestawieniu pojawiły się bajki. Jedną z nich jest Balerina, a drugą Sing. Oczywiście odpuszczę sobie dubbing w Sing, ponieważ nie zniosę głosu youtuberów w animacji. Liczę także, że nie zawiedzie mnie thriller — Elle.

A Wy? Zamierzacie wybrać się w tym miesiącu do kina na jakąś premierę? 
© Agata | WS.