„Remy” — Katy Evans

Tytuł: Remy
Tytuł oryginalny: Remy
Cykl: Real (tom 3)
Autor: Katy Evans
Tłumaczenie: Gabriela Jakubowska
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Liczba stron: 450
Data wydania: 19 października 2016

Sami zapewne wiecie, w jakim stopniu zawiódł mnie drugi tom przygód Brooke i Remingtona. Choć Mine nie okazało się wystarczająco dobre, to i tak wiedziałam, że gorzej już być nie będzie i historia opowiedziana z perspektywy Remy'ego będzie zdecydowanie ciekawsza i barwniejsza. Coraz popularniejsze staje się przedstawianie tej samej historii z perspektywy dwóch bohaterów. Czasami jednak nie jest to udany zabieg, jednak od czasu do czasu, warto poznać też myśli drugiego bohatera, jak więc prezentuje się trzeci tom Real w tym zestawieniu?

Fabuła nie powinna być Wam obca, ponieważ trzeci tom to takie połączenie dwóch poprzednich, z takim wyjątkiem, że narratorem całej opowieści staje się Remy. Przyznam szczerze, że byłam mocno podekscytowana, bo postać tego mężczyzny jest naprawdę fascynująca i intrygująca. Na pewno nie wpisuje się on w kanon typowych łamaczy serc z literatury erotycznej, jest postacią świeżą i oryginalną, choć nie wyidealizowaną w żaden sposób. Wróćmy więc do fabuły, a raczej do początku historii, ponieważ książka rozpoczyna się przygotowaniami do ślubu Brooke i Remy'ego. Jest to moment, w którym bohater zaczyna wspominać, a przed oczami pojawiają się kolejne obrazy z przeszłości. Z przeszłości, w której odnalazł swoją prawdziwą miłość, ukojenie i spokój.

W końcu możemy dokładnie prześledzić wydarzenie, w którym Remy dostrzegł w tłumie Brooke i zapragnął mieć ją tylko dla siebie. Z każdą kolejną stroną czytamy o sytuacjach, które z jednej strony są nam już znane, jednak wprowadzają jakąś nutę świeżości. Wszystko opisane z perspektywy Remingtona wydaje się ciekawsze i bardziej absorbujące niż z perspektywy Brooke, przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie. Mogliśmy poznać najbardziej skryte myśli tego tajemniczego mężczyzny. Remy jest postacią, której nie da się nie lubić. Choć w jakiś sposób jest zamknięty w sobie, to nie stąpa całkowicie twardo po ziemi. Ma marzenia, jak inni ludzie i pragnie w życiu zaznać odrobiny szczęścia. Jest to postać nieco zagubiona, której czasami ciężko podjąć jakąś decyzję, ale z całą pewnością jest gotów na wiele poświęceń, aby bliscy mu ludzie byli szczęśliwi. Remy toczy walkę nie tylko z innymi przeciwnikami, ale też niekiedy z samym sobą. Rozbija go to emocjonalnie i ciężko mu wrócić na właściwy tor.

Choć fabuła nie zaskakuje niczym nowym, to jednak w końcu mogliśmy zrozumieć zachowanie i postępowanie głównego bohatera. Tajemnice przestały mieć znaczenie, a my mogliśmy oddawać się lekturze, która niewątpliwe wzbudzi wiele emocji. Styl autorki nie uległ znaczącej zmianie. Nadal pisze prosto, zrozumiale i doskonale potrafi zagrać na uczuciach czytelnika. Wszystko jest opisane w plastyczny sposób, a książka, mimo że to już trzeci tom, nie straciła swojej świeżości i przede wszystkim nie nudzi czytelnika.

Nigdy nie pomyślałabym, że trzeci tom może okazać się lepszy niż drugi, a tym bardziej, lepszy niż pierwszy. Ale w przypadku serii Real tak właśnie się stało. Pierwsza część była fantastyczna, ale trzecia przebiła dosłownie wszystko. Być może to dlatego, że perspektywa Brooke nie była aż tak zajmująca i ciekawa, jak ta Remy'ego, który zdecydowanie ma więcej do zaprezentowania jako postać. Sam jego portret psychologiczny jest atutem tej książki, jednak w połączeniu z pozostałymi wątkami, z muzyką oraz z podziemnymi walkami tworzy spójną, niemal idealną całość.

Jeżeli szukacie książki, która całkowicie Was pochłonie i wciągnie Was w wir niezapomnianych emocji. To książka dla każdej fanki literatury kobiecej, która lubi opowieści niebanalne, z bohaterami, którzy zagoszczą w sercu na długo.

***
Za egzemplarz i możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.