Book Haul #6

© 97books, deviantart.com, unsplash.com
Ten miesiąc był dla mnie niezwykle dziwny. W ogóle nie potrafiłam wkręcić się w czytanie, a jeśli już jakąś czytałam, to zapominałam o większości wydarzeń. Od jakiegoś czasu robię skrupulatne notatki oraz układam plany do napisania recenzji i według nich je piszę. Mam nadzieję, że moja niemoc odejdzie w niepamięć i szybko nadrobię wszystkie wpisy. Tymczasem mam dla Was Book Haul, do którego dołożyłam też dwa filmy. Nie widziałam sensu, aby tworzyć dla nich osobny post. 

Sierpniowe zdobycze

© 97books
Tradycyjnie zacznę od swoich zdobyczy z różnego rodzaju konkursów. Pierwsza książka to Mam na imię Lucy zdobyta w konkursie na szybkość na fanpage'u Krytycznego oka. Już sama zapowiedź tej książki zwróciła moją uwagę, więc cieszę się, że książkę udało mi się zdobyć w tak szybkim czasie. Niestety nie wiem, kiedy uda mi się ją przeczytać, bo czeka na mnie stosik innych książek, które w tym momencie są priorytetem. Następnie po prawej stronie widzicie cztery tomy serii Haker Meredith Wild. Udało mi się wygrać wszystkie cztery w wydarzeniu Zmysłowe lato z książką. Z tego co się orientuje jest jeszcze piąty tom. Pierwszą część jakiś czas temu czytałam, ale chętnie w najbliższym czasie sobie ją przypomnę i przeczytam pozostałe tomy. Ostatnia książka, czyli Z twojej winy, to kolejna pozycja wygrana w konkursie. Tym razem na blogu Książkowo czyta. Serdecznie Was zapraszam do Pani Kasi. 
(c) 97books
Powyższy stosik to egzemplarze recenzenckie. Na samym dole mamy przedpremierowy egzemplarz Glorii Moniki Błądek od wydawnictwa Akurat. Nieco wyżej jest książka, o której już pisałam na blogu, czyli Czcij ojca swego (klik). Trzecia z kolei pozycja to kolejny egzemplarz do przedpremierowej recenzji, która powinna pojawić się w okolicach 15 września. Debiut Anny Bellon, czyli Uratuj mnie, bardzo przypadł mi do gustu, więc bardzo się cieszę, że będę mogła się podzielić z Wami moją opinią na temat tej książki. Następnie kolejno od dołu mamy Kruchość skrzydeł od wydawnictwa Dobra Literatura (recenzja), Kiedy księżyc jest nisko od wydawnictwa Kobiecego oraz Sekret Wesaliusza od wydawnictwa Sonia Draga (recenzja). Recenzję tej książki możecie znaleźć tutaj.

Co do filmów... jeden z nich, czyli Ex Machina, to thriller science fiction z 2015 roku, który czeka w kolejce na obejrzenie. Drugi natomiast to Córki dancingu, którego recenzja pojawi się lada dzień na blogu. I niestety... ten film nie był w stanie mnie zachwycić, choć miał kilka ciekawych momentów.

Tym razem nie pokażę Wam żadnych zdobyczy książkowych, które kupiłam, bo paczki do mnie nie dotarły. Strasznie nad tym ubolewam, bo czekam na kilka przesyłek i powoli zaczyna mnie męczyć, że jeszcze nie doszły. Nie chcę mieć takiej sytuacji, że będę się wyprowadzać, a paczki zaczną przychodzić. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.