„Tamtego lata na Sycylii” Marlena de Blasi

Tytuł: Tamtego lata na Sycylii
Tytuł oryginalny: That Summer in Sicily
Cykl: -
Autor: Marlena de Blasi
Tłumaczenie: Magdalena Tulli
Wydawnictwo: Muza SA
Liczba stron: 416
Data wydania: 8 czerwca 2016

Uwielbiam włoską kuchnię. Mogłabym jeść bez przerwy potrawy, które są symbolem Włoch. Marzę także o podróży do tego pięknego kraju. Nie miałam jednak okazji czytać książki, której akcja toczyłaby się w tamtych rejonach. Czy Marlena de Blasi potrafiła zabrać mnie w niezapomnianą podróż?

Książka Tamtego lata na Sycylii doczekała się drugiego wydania, które miało swoją premierę ósmego czerwca 2016 roku. To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, więc miałam pewne obawy co do tego, czy książka wpasuje się w mój czytelniczy gust.

Będąc małą dziewczynką, Tosca została sprzedana na dwór księcia Leo d'Anjou. Tam była traktowana jak księżniczka, a sam książę wychowywał ją jak własną córkę. Potem jednak ich relacje uległy diametralnej zmianie, ponieważ bohaterowie zakochali się w sobie. Jednak przeszkodą nie była tylko różnica wieku licząca osiemnaście lat. Szczęście dwójki bohaterów skończyło się, gdy pojawiła się sycylijska mafia.

Bohaterkę poznajemy jednak w nieco innych okolicznościach. Od tamtych wydarzeń minęło sporo czasu, a Tosca jest już kobietą w podeszłym wieku. Prowadzi pensjonat, do którego pewnego dnia trafia amerykańska dziennikarka z mężem. Dla Toski stanowi to idealną okazję do opowiedzenia romantycznej, ale nie do końca szczęśliwej historii.

Pierwsze, co rzuca się czytelnikowi w oczy, to przepiękna, aczkolwiek niebezpieczna Sycylia. Opis krajobrazów, miejsc, czy nawet najmniejszych elementów jest w tej książce doskonały. Autorka posługuje się plastycznym językiem, czaruje słowem, przez co czytelnik ma wrażenie, że podróżuje razem z bohaterami po tym słonecznym kraju. Fabuła tej książki z jednej strony jest banalna, ponieważ na pęczki jest publikacji, w których to bohaterowie opowiadają komuś historię własnego życia. Historia Toski jednak mnie zachwyciła. Z przyjemnością chłonęłam każde słowo wypowiedziane przez tę kobietę. Opowieść wzbudziła we mnie wiele skrajnych emocji, pojawiło się wzburzenie, złość, ale nie zabrakło także tych pozytywnych uczuć, takich jak radość czy euforia. 
Kiedy wymagamy zbyt wiele od jakiejś osoby albo od sytuacji, albo jeśli zbyt wiele się spodziewamy po jakimś pomyśle, zaczynają się kłopoty. Przez tę nadwyżkę oczekiwań można w końcu wszystko zepsuć.
Całość została podzielona na cztery części, z czego każda z nich obejmuje inne ramy czasowe. W książce jest obecny także prolog, wprowadzający nas w opowieść Toski oraz epilog, który podsumowuje wszystkie wydarzenia. Stanowi to dobre rozwiązanie dla całej powieści.

Tamtego lata na Sycylii to opowieść o odnalezieniu drogi do własnego szczęścia, o trudnościach, jakie można napotkać w życiu, a także o marzeniach, których realizacja nie jest łatwa. Marlena de Blasi funduje niezapomnianą podróż po najpiękniejszych włoskich zakątkach, w których jest ukryta opowieść o nieszczęśliwej miłości Toski i księcia Leo. 

Z jednej strony książka mnie zachwyciła, ale z drugiej po jej przeczytaniu czuję ogromny niedosyt. Nie wiem, czy to przez to, że pochłonęłam ją w zaledwie kilka godzin, czy po prostu czegoś zabrakło mi w całej opowieści. Nie jestem w stanie dokładnie tego sprecyzować, nie mniej jednak uczucie pustki czuję nawet teraz. 

Podsumowując, uważam, że Tamtego lata na Sycylii jest książką naprawdę wartą uwagi. Przede wszystkim autorka przetarła szlaki i pokazała z pozoru banalną historię w innym świetle. Z całego serca kibicowałam bohaterom, ale kilku z nich miałam ochotę udusić. Myślę, że jest to dobra książka na letnie wieczory, przy której się odprężycie i odpoczniecie.

Ze egzemplarz Tamtego lata na Sycylii dziękuję
Książkę możecie kupić TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.