„Jak powietrze” Agata Czykierda-Grabowska (PRZEDPREMIEROWO)

Tytuł: Jak powietrze
Tytuł oryginalny: Jak powietrze
Cykl: -
Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Wydawnictwo: OMGBooks 
Liczba stron: 512
Data wydania: 20 lipca 2016

Agata Czykierda-Grabowska zadebiutowała w 2015 roku książką Kiedy na mnie patrzysz, która okazała się dla mnie całkiem przyjemną lekturą. Już niedługo, bo dwudziestego lipca, będzie miała premierę jej kolejna książka, a ja już dzisiaj przychodzę do Was z przedpremierową recenzją.

Oliwia przez swoją nieuwagę potrąca przechodzącego przez jezdnię Dominika. Początkowo wypadek nie wygląda groźnie, ale potem okazuje się, że chłopak ma złamaną nogę i musi jechać do szpitala. Dziewczyna męczona poczuciem winy postanawia mu pomóc, bo Dominik nie jest w stanie sam zajmować się młodszym rodzeństwem, mając jednocześnie nogę w gipsie. Czy wyniknie z tego coś więcej? Czy ich znajomość przerodzi się w coś głębszego?
On był jednym z tych dziwniejszych płatków, które zanim spadną na ziemię, rozglądają się po świecie, szukając zarówno analogii i porównań, jak i rzeczy, które ich kompletnie zaskoczą.
Pewnie niejednokrotnie czytaliście historie o dziewczynie z dobrego domu i chłopaku, który pochodził z innej klasy społecznej niż ona. Powiem Wam szczerze, że ja też, jednak wiele razy miałam wrażenie, że autorzy przy takich historiach zbyt mocno wszystko przyśpieszali, a uczucie między głównymi bohaterami pojawia się po prostu znikąd. Często też natrafiałam na powieści, które zbyt mocno skupiały się na jednym wątku, przez co historia zdecydowanie traciła na wartości. Jedną z rzeczy, która wyróżnia Jak powietrze na tle pozostałych opowieści New Adult jest wielowątkowość. Choć to książka traktująca o miłości, to jednak pojawia się w niej wiele innych kwestii, którym autorka poświęciła dużo uwagi. W książce pojawiają się wątki, które sprawiają, że książka staje się wartościowa i nie jest banalnym love story. W zasadzie nic tutaj nie wieje banałem, a wszystkie wydarzenia wzbudzają w czytelniku zainteresowanie.

To książka, która opowiada nie tylko o miłości, ale także o radzeniu sobie z wychowywaniem rodzeństwa. Jak powietrze to także opowieść o ukrytych pragnieniach, marzeniach, o samoakceptacji i poszukiwaniu własnego miejsca na świecie. 

Dominik nie jest chłopakiem, dla którego na pierwszym miejscu są imprezy i znajomi. Całe życie poświęcił wychowywaniu swojego rodzeństwa, dla którego stał się wzorem do naśladowania. Jego obraz może wydawać się nieco wyidealizowany, bo istnieje niewielu mężczyzn, którzy bez żalu odmawiają sobie przyjemności, aby zajmować się młodszym rodzeństwem, jednak to tylko pozory. Moim zdaniem tacy ludzie istnieją. Dominik jest wrażliwym i nieco nieśmiałym chłopakiem, który mimo przeciwności losu brnie do przodu z podniesioną głową. Obowiązki są dla niego nie lada wyzwaniem, jednak potrafi wyjść z niejednej opresji. Zdecydowanie jest to postać, której warto bardziej się przyjrzeć i poświęcić uwagę. Autorka stworzyła wnikliwy i wiarygodny portret psychologiczny chłopaka, który stoi przed wieloma wyborami i musi podejmować decyzje, które będą miały wpływ zarówno na jego życie, jak i jego rodzeństwa. Jest on odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale również za Kacpra i Hanię, którym poświęca wiele uwagi. Mimo że jego życie nie jest usłane różami, to potrafi się śmiać i żartować. W książce było wiele scen, przy których i ja się uśmiechnęłam i serdecznie zaśmiałam.
Jej niezwykła twarz była dla niego mapą, po której chciał wodzić palcami, żeby odkryć nawet najmniejszą krzywiznę. Chciał ją szkicować na milion sposobów, żeby zatrzymać każdą spędzoną z nią chwilę.
Oliwia jest natomiast jedną z niewielu bohaterek książkowych, która nie irytuje czytelnika od pierwszych stron. Być może wynika to z tego, że postać wykreowana przez Agatę Czykierdę-Grabowską ma zarówno zalety, jak i wady oraz swoje przyzwyczajenia. Oliwia nie jest bohaterką ślepo zapatrzoną w siebie, dostrzega innych ludzi, ich problemy oraz jest gotowa wyciągnąć pomocną dłoń do każdego, kto tej pomocy potrzebuje. Choć dziewczyny z dobrego domu przeważnie zachowują się jak rozkapryszone księżniczki, to o głównej bohaterce Jak powietrze nie możemy tego powiedzieć. To faktycznie zwykła dziewczyna, która mimo dużego statusu majątkowego nie afiszuje się z tym. Ba, w jakiś sposób czuje się wyobcowana, a jej kontakty z ojcem są raczej chłodne.

I jest jeszcze jedna rzecz, o której warto wspomnieć. Bohaterowie nie działają pochopnie, a ich decyzje są w pełni przemyślane i rozważne. Dominik i Oliwia to postacie, które uzupełniają się nawzajem. Czytając historię o tej dwójce, mamy wrażenie, że takie postacie faktycznie istnieją, że żyją pośród nas, że być może istnieje taki Dominik mieszkający na warszawskiej Pradze oraz Oliwia, która chce dać z siebie jak najwięcej. To postacie, które w żaden sposób nie są wyidealizowane, lecz do bólu prawdziwe. Uczucie między Dominikiem a Oliwią nie pojawia się od razu. Początkowo jest to tylko fascynacja, która z czasem przeradza się w zauroczenie. Głębsze uczucie przychodzi z czasem.

Jak powietrze to opowieść nafaszerowana emocjami. Niejednokrotnie na mojej twarzy pojawiał się uśmiech, ale nie zabrakło też wzruszeń. Nie jestem osobą, która wzrusza się w jakiś sposób przy książkach, nie potrafię przy nich płakać, ale przyznam szczerze, że szczególnie wątek poświęcony bliźniakom sprawił, że miałam gulę w gardle, a w oczach pojawiały się łzy.

Lubię styl, którym posługuje się Agata Czykierda-Grabowska. Język nie jest może zbytnio wyszukany, nie roi się w nim od metafor, ale jest niezwykle przyjemny w odbiorze. Powiedziałabym, że idealnie dopasowany do treści. Chciałabym jeszcze wspomnieć o okładce, które zdecydowanie wyróżnia się na tle innych. Jest prosta, ale urokliwa, wykonana niezwykle estetycznie i schludnie. W dodatku jest utrzymana w kolorach, które bardzo lubię, więc to działa na zdecydowany plus.
Jego ciepła, szorstka ręka stała się kotwicą, która osadziła jej statek na spokojnych wodach.
W książce zabrakło mi rozwinięcia dwóch wątków, które może nie miały większego wpływu na odbiór całej historii, ale myślę, że miło byłoby o nich poczytać i dowiedzieć się nieco więcej. Po pierwsze była to kwestia pracy Oliwii, o której może pojawiły się jedno dwa zdania, nie pamiętam dokładnie, ale w każdym razie chciałabym się dowiedzieć o niej więcej. Drugim takim wątkiem była przeszłość Dominika oraz historia jego rodziny. Może nie było to coś znaczącego, ale dzieci w żaden sposób nie wspominały o rodzicach i ogólnie dosyć mało mogliśmy się o nich dowiedzieć.

Z doświadczenia wiem, że większe uznanie wśród polskich czytelniczek zdobywają książki zagranicznych autorów, jednak myślę, że powieść Jak powietrze jest dobrym przykładem na to, że i w Polsce może powstać dopracowana powieść z gatunku New Adult, której warto dać szansę. Nie jest to na pewno błahe i płytkie love story, to historia, która naprawdę zasługuje na uwagę, bo porusza wiele ważnych kwestii. Z całego serca polecam tę książkę, myślę, że sami powinniście się przekonać czy faktycznie jest dobra i czy przypadnie Wam do gustu.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję OMGBooks i autorce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.