„Alicja w krainie czasów” Ałbena Grabowska

Tytuł: Alicja w krainie czasów
Tytuł oryginalny: Alicja w krainie czasów
Cykl: Czas zaklęty (tom 1)
Autor: Ałbena Grabowska
Tłumaczenie: - 
Wydawnictwo: Zwierciadło
Liczba stron: 340
Data wydania: 18 maja 2016

Przenosimy się do roku 1880. Natalia jest służącą w domu rodziny Księgopolskich. W wyniku romansu z hrabią zachodzi w ciążę, jednak nie ona jedna spodziewa się dziecka. Elżbieta, żona hrabiego Jana, również jest w ciąży i ma urodzić mu dziedzica. Natka w końcu dostrzega, że Jan nigdy nie odejdzie od żony, a ona sama nie będzie wiodła szczęśliwego i zamożnego życia obok ukochanego. Dziewczyna postanawia poprosić o pomoc szeptuchę, aby zrealizować swoje marzenia. Przynosi to straszne w skutkach konsekwencje, przez co tej samej nocy na świat przychodzi dwójka dzieci, ale tylko jedno z nich ma szansę przeżyć.

Ałbena Grabowska jest autorką, z której twórczością miałam dopiero okazję się zapoznać. Kilkukrotnie słyszałam o jej książkach, ale nigdy nie miałam szansy po nie sięgnąć. Czas zaklęty to pierwsza część trylogii Alicja w krainie czasów.

Książkę rozpoczyna prolog, którego wydarzenia zaburzają nieco chronologię całej powieści. Ale to plus, ponieważ po zapoznaniu się ze wstępem czytelnik z niecierpliwością chce przeczytać, co się stanie dalej. Początkowo poznajemy bohaterów, autorka delikatnie i subtelnie zarysowuje całą historię, a my powoli wchodzimy w tamtejszy świat. Jest to świat twardych zasad, których złamanie grozi konsekwencjami.

Historia małej Alicji i pozostałych bohaterów tak na mnie wpłynęła, że nie miałam ochoty odkładać książki na bok. Często targały mną sprzeczne uczucia, razem z bohaterką szukałam odpowiedzi na nurtujące pytania, chciałam z nią poznawać świat. Myślę, że Alicja jest bardzo mądrą i uroczą dziewczynką i zdecydowanie różni się od większości dzieci. Zamiast uczenia się dobrych manier i wybierania sukni na kolejne przyjęcia woli czytanie, spędzanie czasu w domowej bibliotece oraz odkrywanie nowych miejsc. Czułam, że bohaterka jest mi naprawdę bliska, rozumiałam ją i targające nią wątpliwości. Współczułam, gdy przez pozostałych była traktowała w podły sposób.

Autorka stworzyła pełnowymiarowych bohaterów z krwi i kości. Oprócz Alicji mamy okazję poznać Jana, jego żonę Elżbietę, a także cały szereg służących i nauczycieli dziewczynki. Jednak niektórych postaci po prostu nie da się polubić. Nie jest to oczywiście wadą, ponieważ bohaterowie mają za zadanie wzbudzać w nas różnego rodzaju emocje, możemy pałać do nich sympatią, polubić, albo wręcz przeciwnie — znienawidzić. Jeżeli mam być szczera, to Elżbieta była postacią, której nie byłam w stanie w żaden sposób polubić. Początkowo jej współczułam — zamknięta w sobie, cicha, wychowana przez ojca, który nie wpoił jej żadnych ważnych wartości, potem jednak zmieniłam o niej zdanie. Znienawidziłam w niej wszystko, co było możliwe. Elżbieta niejednokrotnie w powieści pokazała swoje prawdziwe oblicze.

Ałbena Grabowska w swojej książce pokazała szereg wad polskiej arystokracji. Wspomniała nie tylko o ich konsumpcyjnym trybie życie, ale również o wybredności oraz o dbaniu tylko i wyłącznie o własne potrzeby. Nie interesowały ich nawet własne dzieci, które według niektórych, potrafiły przynieść tylko wstyd. Opisała również zamiłowanie arystokracji do seansów spirytystycznych. Dodatkowym atutem powieści było wplecenie w nią wątku magicznego, który nie jest może obszerny, ale odgrywa znaczącą rolę w całej historii. W szczególności postać baby może zbudzić zainteresowanie czytelnika.

Alicja w krainie czasów to w gruncie rzeczy opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości oraz o radzeniu sobie z odrzuceniem ze strony innych ludzi. Mała Alicja musiała odnaleźć się w otaczającej ją rzeczywistości, ale nie miała w nikim oparcia. To doskonała powieść obyczajowa, której walka o własne ja wysuwa się na pierwszy plan.

Jestem pełna podziwu dla pracy, jaką autorka musiała włożyć, aby oddać klimat dziewiętnastowiecznej Polski i poszczególnych wydarzeń rozgrywających się na kartach powieści. To nie lada wyczyn, gdyż zarówno język, jak i kreacja postaci są tu na wysokim poziomie. Zadbała o każdy, nawet najmniejszy, szczegół. Dzięki zastosowaniu stylizacji językowej od książki bije autentyzm i realizm. Natomiast dzięki indywidualizacji językowej wiemy, z jaką postacią mamy do czynienia.

Jak już wspominałam, to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Ałbeny Grabowskiej, ale jakże udane. W zasadzie nigdy nie czytałam tak ciekawej powieści umieszczonej w XIX-wiecznej Polsce, zazwyczaj coś mi w nich zgrzytało, w tej natomiast idealnie się odnalazłam, po prostu czułam klimat tej powieści. Zarówno podobała mi się kompozycja, interesująca fabuła, jak i sposób, w jaki zostali wykreowani bohaterowie. Nie będę polecała Alicji w krainie czasów nikomu konkretnemu, powinniście sami po nią sięgnąć i przekonać się, czy Ałbena Grabowska i Was będzie w stanie zaczarować swoją opowieścią.


Za egzemplarz książki dziękuję

Książkę kupicie TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.