68. „W życiu jak w kinie, czyli filmy na kozetce u Kasi” Katarzyna Miller

Tytuł: W życiu jak w kinie, czyli filmy na kozetce u Kasi
Tytuł oryginalny: W życiu jak w kinie, czyli filmy na kozetce u Kasi
Cykl: -
Autor: Katarzyna Miller
Tłumaczenie: -

Wydawnictwo: Zwierciadło
Liczba stron: 240
Data wydania: 11 maja 2016

Katarzyna Miller jest znaną i cenioną psycholożką, ale również psychoterapeutką oraz poetką. Interesuje się filozofią. Jej publikacje zdobyły dużą aprobatę wśród fanów, niedawno zaś wyszła jej książka W życiu jak w kinie, czyli filmy na kozetce u Kasi. 

Czytam i oglądam od dziecka. Sprawia mi to przyjemność, odpręża, a książki i obejrzane filmy często zmuszają do refleksji. Nie wstydzę się tego. Jestem miłośniczką literatury i kina. Czy to czyni mnie gorszą? Niejednokrotnie słyszałam pytania po co czytasz? To nudne. Czemu marnujesz czas na oglądanie filmów? Idź na imprezę, baw się. Nikt jednak nie zdawał sobie sprawy, że książki i filmy sprawiają, że widzę świat w wielu odcieniach, nie widzę tylko czerni i bieli, a przede wszystkim — rozwijam się.

W życiu jak w kinie, czyli filmy na kozetce u Kasi to książka, której bohaterkami są dwie kobiety: Kasia i Magda. Jako oddane kinomanki prowadzą luźną rozmowę na temat filmów. Zaraz na początku pani Katarzyna umieściła informację, iż nie jest to kompendium wiedzy o filmach, lecz zwykła rozmowa dwóch wielbicielek kina.
Ludzie boją się prawdy i jej siły, koloru, ciepła, miłości, zmysłów, egzystencji, która jest pełna gorącego żaru.
Dlaczego na kozetce u Kasi? Obserwując wymianę zdań tych dwóch kobiet, mamy wrażenie, że siedzimy na kozetce w gabinecie i przysłuchujemy się rozmowie. Ba! Uczestniczymy w niej. Kolejne poruszane tematy sprawiły, że niejednokrotnie i ja chciałam włączyć się do rozmowy i wyjaśnić swój punkt widzenia. Jednak robiłam to tylko w myślach. Czasami przytakiwałam, czasami zaprzeczałam, ponieważ inaczej interpretowałam dany film, czy książkę.

Są tam rozdziały zatytułowane np. Pedro Almodóvar, Doktor Lecter, Scarlett O'Hara, Sekrety i kłamstwa, Shrek, Thelma i Louise, Kochanek Lady Chatterley itp. W każdym są poruszane różne kwestie, choć po przeczytaniu dochodzę do wniosku, że najczęściej Pani Katarzyna i Pani Magda rozmawiały o różnych rodzajach miłości. Jedną z ciekawszych były rozważania na temat tego, czy można zakochać się w programie komputerowym. Jednak pojawiły się też dyskusje na temat ucieczki, macierzyństwa, sprawiedliwości czy szaleństwa. Punktem wyjścia był tutaj film Ona. Autorka patrzy na życiowe problemy i dylematy przez pryzmat losów filmowych bohaterów. Minipodsumowania są dodatkową gratką dla czytelnika, ponieważ zawierają listę filmów wartych obejrzenia.
Filmy Almodóvara są niczym flamenco. Namiętne, żywiołowe, przesadne i teatralne (...) są i flamenco, i teatrem, i karnawałem, i operą.
Na końcu książki znajdziemy epilog, w którym rozmówczynie opowiadają o swoich ulubieńcach, a także pytają czytelników, czy mają swoich ulubionych aktorów, czy aktorki. Kilka ostatnich stron to puste kartki, które możemy wypełnić tytułami swoich ulubionych produkcji filmowych. Ja niestety się na to nie skusiłam, ponieważ nie mam w zwyczaju pisać w książkach, jednak jeśli ktoś miałby taką chęć, to śmiało powinien zapełnić te kilka stron.
Na szczęście jest jedynym znanym mi psychiatrą, który zjadł pacjenta.
Pod względem graficznym książka prezentuje się naprawdę nieźle. Choć sama okładka nie przypadła mi do gustu, to jednak wnętrzem byłam zachwycona. W środku są urocze obrazki rudowłosej kobiety, którą możemy podziwiać na czerwonym tle poprzedzającym każdy rozdział. Na miniaturowe obrazki natkniemy się też przy każdym numerze strony. Natomiast po drugiej stronie znajdziemy cytaty, które pochodzą albo z filmów, albo z książek. Dwa, trzy razy zdarzyło się, że zamiast cytatu pojawił się rysunek związany z kinem.
Na szczęście miłość nie jest przypisana tylko młodości. Może pojawić się w każdym wieku, w najmniej spodziewanym momencie.
Przyznam szczerze, że na początku nie miałam pojęcia, o czym dokładnie jest ta książka. Myślałam, że taki typowy poradnik, bardzo schematycznie napisany, który po prostu przeczytam i odłożę na półkę. Myliłam się. To dobra lektura dla miłośników filmów, dość nietypowa, ale przyjemna w odbiorze.

Za egzemplarz dziękuję

Książkę kupicie TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.