„Kalejdoskop wspomnień” Gaja Kołodziej

Tytuł: Kalejdoskop wspomnień
Tytuł oryginalny: Kalejdoskop wspomnień
Cykl: -
Autor: Gaja Kołodziej
Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Muza SA
Liczba stron: 280
Data wydania: 8 czerwca 2016

Wyjazd do Wiednia nie przyniósł Anieli upragnionego wytchnienia, wręcz przeciwnie — poznany tam mężczyzna sprawił jej duży zawód. Zrezygnowana bohaterka postanawia wrócić do Polski, ale los rzuca jej kolejne kłody pod nogi. W wypadku samochodowym traci matkę. Pogrążona w rozpaczy kobieta próbuje uporać się z bólem po śmierci najbliższej osoby, ale także postanawia zbudować na nowo swój świat. Po przylocie zaszywa się w domu swojej cioci, ale nawet tam początkowo ni, nie jest w stanie ukoić jej bólu.

Gaja Kołodziej to młoda pisarka mająca na swoim koncie osiem publikacji. Kalejdoskop wspomnień jest jej najnowszą książką, której premiera odbyła się niedawno, bo ósmego czerwca. Jednocześnie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Powieść zainteresowała mnie nie tylko ciekawym opisem, ale również subtelną okładką. I przede wszystkim należy się tutaj plus za to, że na tylnej okładce nie widzimy streszczenia, a jedynie delikatny zarys opowieści.
Żegnaj — mówił rozum
Wróć — prosiło serce.
Początkowo akcja książki toczy się trochę mozolnie i z całą pewnością nie działa to na korzyść książki. Mimo iż potem całość nabiera tempa, to jednak w całej fabule trafiłam na kilka nieścisłości, które odebrały mi poniekąd przyjemność czytania. Natomiast bardzo mi się spodobało wplecenie w całą opowieść małych retrospekcji, które czytałam ze szczerym zaciekawieniem. To pozwoliło mi poznać bohaterów jeszcze bardziej. 

Aniela jest osobą, którą na początku trudno polubić. Wydawać się może, że to postać, która myśli wyłącznie o sobie i nie zwraca uwagi na uczucia innych. I może jest w tym trochę prawdy, ale po przeczytaniu całości można doskonale dostrzec jaką przemianę przechodzi główna bohaterka. Z egoistycznej i płaczliwej dziewczyny przemienia się w silną kobietę. Ma dobroduszne serce, ale boi się komukolwiek w pełni zaufać, nic więc dziwnego, że do każdego podchodzi z dystansem. W Kalejdoskopie wspomnień doskonale widać, jak strata najbliżej osoby może wpłynąć na całe życie. Po wszystkim pozostaje ból i rozpacz i ciężko rozpocząć życie na nowo.

Adrian natomiast zyskał moją sympatię już od pierwszych kart książki. Inteligentny, skromny i nieco tajemniczy, tak w skrócie można byłoby go określić. Miał w sobie naprawdę dużo cierpliwości, a przy tym nadal pozostawał serdeczny i pomocny. Postacie absolutnie nie są wyidealizowane, mają zarówno wady, jak i zalety. Adrian niejednokrotnie próbował zbliżyć się do Anieli, do swojej anielicy, ale pojawiała się w nim blokada, którą ciężko było mu przełamać. 

Kalejdoskop wspomnień to historia z pozoru banalna, która po bliższym poznaniu zdecydowanie zyskuje na wartości. To opowieść o radzeniu sobie ze śmiercią bliskich, o trudnych wyborach, ale także o znajdowaniu w sobie siły. Siły, która będzie jednocześnie nadzieją i która będzie drogowskazem w dalszym życiu. Czasami niektóre książki na pierwszy rzut oka nie są interesujące, ale po przeczytaniu można dostrzec, że jest w nich coś wyjątkowego. Bohaterowie Kalejdoskopu wspomnień walczą z demonami przeszłości, które uniemożliwiają im pójście do przodu. Trudne relacje rodzinne, nieporozumienia, to tylko jedne z niewielu problemów, z którymi muszą się zmierzyć. To także książka o poszukiwaniu szczęścia. Nigdy do końca nie wiadomo, czym ono jest i czym się przejawia. Niejednokrotnie próbujemy sobie odpowiedzieć na te pytanie, a okazuje się, że czasami najmniejsze gesty i słowa potrafią sprawić, że zaczynamy odczuwać euforię, a w sercu zaczyna tlić się nadzieja, że może to właśnie zalążek szczęścia. Minimalny, niemal znikomy, ale który daje radość. 

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Gai Kołodziej nie należało do najgorszych. Choć niektórymi momentami byłam zawiedziona, to ogólnie odczuwam satysfakcję po przeczytaniu całej książki. Przeczytanie książki pozwoliło spojrzeć mi na niektóre sprawy z innej perspektywy. Kilka mankamentów nie zaważyło aż tak mocno na ocenie całej historii, bo mimo wszystko była to lektura przyjemna i ciekawa. Zdecydowanie atutem tej powieści są bohaterowie i inspirujące cytaty, które znajdziemy praktycznie na każdej stronie.

Za egzemplarz książki dziękuję autorce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.