„Dom na jeziorze” Sarah Jio

Tytuł: Dom na jeziorze
Tytuł oryginalny: Morning Glory
Cykl: -
Autor: Sarah Jio
Tłumaczenie: Lucyna Wierzbowska
Wydawnictwo: Między słowami
Liczba stron: 304
Data wydania: 16 lutego 2015

To już moje trzecie spotkanie z niezwykle utalentowaną pisarką Sarah Jio. Jej wcześniejsze książki, czyli Marcowe fiołki oraz Dom na plaży bardzo przypadły mi do gustu. Czy z tą książką było podobnie?

Dom na jeziorze to kolejna powieść w dorobku autorki, wydana na początku 2015 roku przez wydawnictwo Między słowami.

Ada Santorini do pewnego momentu miała wszystko. Wspaniałą córkę, męża, który bardzo ją kochał oraz pracę, która przynosiła jej radość. Niefortunny wypadek sprawił, że Ada pogrążyła się w rozpaczy, a jej serce zostało rozbite na milion małych kawałków. Nie mogąc znaleźć sobie miejsca w zatłoczonym Nowym Jorku, postanawia wyjechać. Seattle wydaje się jej odpowiednim miejscem, a w szczególności barka na jeziorze Lake Union. Tylko nawet tam nie będzie mogła odzyskać upragnionego spokoju. Znalezienie rzeczy poprzedniej właścicielki sprawia, że główna bohaterka chce poznać historię młodej kobiety, sprawy nie ułatwia także fakt, że nikt nie chce rozmawiać o Penny, po której ślad zaginął. Dociekliwość Ady jednak nie pozwala porzucić od tak tej historii, a kobieta za wszelką cenę chce się dowiedzieć, co się wydarzyło w tamtym czasie i co wspólnego ma z tym wszystkim Alex — młody fotograf zamieszkujący jedną z barek.

Opowieść rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Początkowo śledzimy tylko losy Ady Santorini, w pewnym momencie zaczynamy płynnie poruszać się między teraźniejszością a przeszłością, której bohaterką jest Penny. Pozornie można twierdzić, że opowieści tych dwóch kobiet są zupełnie różne i nie mają ze sobą za wiele wspólnego. Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się o nich coraz więcej i zaczynamy zauważać podobieństwa między nimi. 

Sarah Jio posiada niezwykle lekkie pióro, mimo że język jest prosty, to książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością. Autorka zabiera nas w niecodzienną podróż po wspomnieniach, uczy, bawi i zmusza do refleksji. Potrafi opisywać zwykłe, codzienne sprawy w sposób magiczny i rzadko spotykany. Nie wszyscy autorzy to potrafią.

Bohaterowie opowieści nie są przerysowani ani wyidealizowani, są realistyczni i naturalni. Dzięki temu mamy wrażenie, że historia z książki wydarzyła się naprawdę, ponieważ tak naprawdę opowiada o problemach i rozterkach normalnych ludzi. Tajemnica z przeszłości buduje nietuzinkowy klimat, a zakończenie wprawia w osłupienie.

Dom na jeziorze to doskonała opowieść o sposobach oswajania się z bólem i tragedią, ale to także przepiękna historia o miłości i poświęceniu. Myślę, że każda fanka literatury kobiecej powinna zaznajomić się z tą pozycją, bo jestem niemal pewna, że nie pożałuje tej decyzji.

Są książki, o których nie da się zapomnieć. I zdecydowanie jednymi z takich są opowieści Sarah Jio. Zawsze, gdy sięgam po jakąkolwiek powieść tej autorki, liczę, że prędko nie wyleci mi z głowy i będę o niej myśleć cały czas. Niewątpliwie Sarah Jio stała się jedną z moich ulubionych pisarek. Myślę jednak, że Dom na jeziorze nie przebił ani Marcowych fiołków, ani Domu na plaży, jednak mimo wszystko nadal plasuje się na wysokim miejscu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.