58. „Chilli” Pola Rewako

Tytuł: Chilli
Tytuł oryginalny: Chilli
Cykl: - 
Autor: Pola Rewako
Tłumaczenie: - 
Wydawnictwo: -
Liczba stron: 304
Data wydania: 12 października 2015

Cieszę się, że mogę w końcu podzielić się z wami refleksjami dotyczącymi książki Chilli napisanej przez polską debiutującą pisarkę Polę Rewako. Rzadko mam okazję czytać książki psychologiczne, Chilli niewątpliwie do nich należy, jednak jeśli już po jakąś sięgam, to staram się z niej wynieść jak najwięcej. Gdy pojawiła się okazja zrecenzowania książki z tego gatunku, długo się nie wahałam.

Mea Chubin to dwudziestolatka, która postanowiła studiować psychologię. Jest inna niż większość osób w jej wieku. Nie potrafi odnaleźć się w świecie alkoholu, kolejnych imprez, związków damsko-męskich, a przede wszystkim wśród ludzi, którzy są pogrążeni w rutynie. Nierozumiana przez bliskich postanawia zmienić świat. Bohaterkę poznajemy w chwili rozmowy z psychologiem. Jest dzień przed rozprawą, a Mea zaczyna swoją opowieść o grupie o nazwie Demolka, o całej idei przedsięwzięcia oraz o bezdomnym, dzięki któremu w jej głowie zakiełkowała myśl o próbie naprawy społeczeństwa.
Jedynie mała cząstka ludzi jest w stanie odblokować represję i zmusić umysł do analizowania świata.
Książka jest swego rodzaju spowiedzią nie tyle przed psychologiem i milionami ludzi, którzy siedzą przed telewizorami, ile przed samą sobą. Ilu ludzi potrafi dostrzec, że świat to źle poukładane puzzle, które trzeba ułożyć ponownie, aby tworzyły spójną całość? Czy każdy jest gotowy podjąć jakieś działanie, wziąć jeden z puzzli i położyć go w prawidłowym miejscu? Na te pytania musimy sobie odpowiedzieć sami.

Czy ktoś chciałby czytać książkę, w której akcja porusza się mozolnie, praktycznie nic się nie dzieje, a bohaterowie są po prostu nijacy? Zapewne nie. Chilli zapewnia przede wszystkim ciekawą i niebanalną fabułę oraz wartką akcję. Raz wysłuchujemy rozmowy Mei z psychologiem, a raz zanurzamy się we wspomnienia bohaterki, która opowiada nam całą historię od samego początku.

Niektóre ze zdarzeń wydały mi się wręcz absurdalne i mało prawdopodobne, ale to tylko fikcja literacka, więc przymknęłam na to oko. Po przeczytaniu tej książki zdałam sobie sprawę, że nie pochwalam wielu działań Mei, jednak mimo wszystko doceniam jej trud i ciężką pracę. Sama raczej jestem negatywnie nastawiona do agresji, bo wiem, że ciężko przynosi ona niepożądane skutki i staram się ją eliminować ze swojego życia. Wielu ludzi po prostu nie podejmuje działań, balansuje na granicy dobra i zła, w ich życiu dominuje fałsz i egoizm. Bohaterka wybrała jedną z gorszych dróg naprawy społeczeństwa, jednak nie była bierna. Swoim działaniom i przekonaniom była wierna do samego końca. Agresją nie do końca da się zniwelować rodzące się zło, ale jest to jakiś sposób na zwrócenie uwagi społeczeństwa.
Motyw wyboru, przez które drzwi masz przejść, odzwierciedla twój przymus stałego podejmowania decyzji w rzeczywistości.
W Chilli znajdziemy szereg ilustracji dopasowanych do całej fabuły. Okładka natomiast przyciągnęła moją uwagę już w pierwszej chwili. Widzimy na niej dwa ptaki, a jeżeli miałabym powiedzieć precyzyjniej, to kruka i gołębia. Dodatkowo wokół ptaków możemy dostrzec wyrazy, które w jakiś sposób łączą się z książką. Całość jest ukazana w czarno-białych barwach, co wywołuje raczej pesymistyczne skojarzenia, mimo to ten gołąb symbolizujący pokój daje czytelnikowi swego rodzaju nadzieję. Można byłoby pokusić się o stwierdzenie, że zwierzęta z okładki toczą ze sobą nieustanną walkę, tak samo, jak zło wytacza ciężkie działa przeciwko dobru.

Język książki jest barwny, w całej opowieści nie brakuje wulgaryzmów, ale mają one na celu wzmocnienie poszczególnych wypowiedzi.  Tak gdzieś do połowy opowieści możemy natknąć się na wiele powtórzeń, ale z każdą kolejną stroną książkę czyta się coraz przyjemniej.

Tę książkę każdy czytelnik może odbierać inaczej. Ja odbieram ją jako próbę walki dobra ze złem, jako niezgodę na istniejącą niesprawiedliwość, obłudę i fałsz. To swoista próba naprawy świata  i ludzi różnymi metodami. Myślę również, że jest to doskonała opowieść o ulotności i marności ludzkiego życia, o rutynie, która próbuje zapanować nad całym światem. Polecam tę książkę każdemu, kto choć trochę myśli o tym, jakie jest nasze społeczeństwo.

Natomiast w samej autorce widzę ogromny potencjał. Widać, że Pola Rewako dokładnie przemyślała całą opowieść, mimo kilku małych mankamentów książkę czyta się nadzwyczaj dobrze. Największym zaskoczeniem było dla mnie samo zakończenie, mam jednak nadzieję, że Chilli to nie ostatnia książka napisana przez Polę Rewako, a ja jeszcze będę mogła przeczytać coś jej autorstwa.

***
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję autorce Poli Rewako.

Jeśli ktoś chce zobaczyć pełną wersję okładki, to zapraszam na instagrama, na którym umieściłam zdjęcie tej książki w całej okazałości. KLIK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.