„Hotel Transylwania 2” / „Hotel Transylvania 2” (2015)

Tytuł: Hotel Transylwania 2
Tytuł oryginalny: Hotel Transylvania 2
Gatunek: animacja, familijny, komedia
Kraj produkcji: USA
Rok produkcji: 2015
Czas trwania: 89 minut
Reżyseria: Genndy Tartakovsky
Obsada: Adam Sandler, Andy Samberg, Selena Gomez, Kevin James
Dystrybucja: United International Pictures Sp z o.o.

Filmy animowane mają w sobie niesamowity urok i mogłabym je oglądać całymi dniami, mimo że skończyłam już dziewiętnaście lat i nie jestem już dzieckiem. Trafiałam czasami na filmowe buble, ale stanowiły może one 12% wszystkich obejrzanych przeze mnie produkcji animowanych. 

Wybrałam dziwną porę na recenzję tego filmu, bardziej odpowiednią produkcją byłaby jakaś z motywem wielkanocnym. Może następnym razem uda mi się dopasować film do okazji.

Hotel Transylwania 2 to kontynuacja animacji o tym samym tytule z 2012 roku. Pierwsza część opowiadała o miłości młodej wampirzycy do nieco fajtłapowatego człowieka. Temu uczuciu był przeciwny ojciec dziewczyny — Dracula, który robił wszystko, aby Mavis nie spędzała czasu z Jonathanem i przede wszystkim, aby nie dowiedziała się, że chłopak jest człowiekiem. 
W drugiej części bohaterowie znów powracają. Mavis i Jonathanowi rodzi się syn, ale Dracula jest zaniepokojony, bo malec nie ma kłów, nie lata, ani nie sieje postrachu. Uwielbia za to Pana Ciasia. Dracula jest zdruzgotany, ale pewnego dnia do głowy przychodzi mu pewien plan — postanawia zabrać swojego wnuczka na obóz, na którym był on sam, będąc dzieckiem. Niestety, o wyprawie nie ma pojęcia Mavis, a to może okazać się dla Draka zgubne.
Całą animację ogląda się bardzo przyjemnie. Zabawne dialogi i humor wprawiają widza w dobry nastrój. Bajka porusza ważne tematy, takie jak tolerancja wobec innych,  czy akceptacja, której oczekujemy od bliskich. Nie jest to jednak ukazane dosłownie. Widz musi w pełnym skupieniu oglądać animację, aby odkryć jej drugie dno. Potwory są tylko zasłoną, za którą można dostrzec bajkę, która uczy ważnych wartości.

Grafika jest natomiast przepiękna. Krajobrazy wykreowane na potrzeby bajki zachwycają. Straszne zamczysko, las, a nawet współczesne miasta wzbudzają w widzu podziw.

Postaci z Hotelu Transylwanii nie da się nie polubić. Każda z nich jest inna, dzięki czemu możemy znaleźć wśród bohaterów swojego ulubieńca. W niczym nie przeszkadza fakt, że są to potwory. Bawią tak samo, jak postacie z innych bajek. I nawet taki Frankenstein może liczyć na sympatię widza.


Bajka jednak ma swoje minusy. Jednym z nich jest dla mnie ścieżka dźwiękowa i to tylko i wyłącznie za sprawą Fifth Harmony, zespołu, którego piosenki zostały wykorzystane w bajce. Nie przepadam za ich muzyką i irytowało mnie strasznie, gdy słyszałam ich utwory w animacji. Użycie Worth it miało być zabawną odskocznią, a według mnie wyszło strasznie tandetnie.

Drugim minusem jest wplecenie do całej historii technologii oraz portali społecznościowych. Nawet Hotel Transylwania 2 uległ facebookowej modzie czy selfie. To raziło w animacji, bo miałam mimo wszystko nadzieję, że obędzie się bez takich wpadek.

Hotel Transylwania 2 to wspaniały film dla całej rodziny. W żadnym stopniu nie ustępuje pierwszej części, nadal bawi widza do łez i zapewnia wspaniałą rozrywkę. Mimo kilku wad animację mogę określić mianem dobrej i polecić ją młodszemu, jak i starszemu widzowi.

(c) źródła zdjęć: filmweb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.