„Playlist for the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz” Michelle Falkoff

Tytuł: Playlist for the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz
Tytuł oryginalny: Playlist for the Dead
Cykl: -
Autor: Michelle Falkoff
Tłumaczenie: Marcin Sieduszewski
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 272
Data wydania: 4 lipca 2015

Playlist for the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz, pojawiło się na rynku pod koniec 2015 roku, a jej wydania podjęło się wydawnictwo Feeria Young. Przez jakiś czas było o tej książce dosyć głośno, a wszystko za sprawą tematyki, którą porusza.

Samobójstwo to jeden z tematów, który staje się coraz popularniejszy w książkach. Czasami takie historie są przerysowane i ciężko się je czyta, co nie znaczy, że nie istnieją dobre książki o takiej tematyce. Trudno trafić na interesującą pozycję z tego kręgu, ale muszę przyznać, że takie poszukiwania są naprawdę ciekawym i absorbującym zajęciem. Pewnie niektórzy z Was znają Tease, czy Pamiętnik samobójczyni, to jednak zaledwie dwie z kilkuset pozycji z motywem samobójczym.

Podczas pewnej imprezy między Samem, a jego najbliższym przyjacielem Haydenem dochodzi do nieprzyjemnej sytuacji. Sam, męczony wyrzutami sumienia postanawia przeprosić, jednak nie jest mu to dane, bo na miejscu zdaje sobie sprawę, że Hayden popełnił samobójstwo, a jemu zostawił playlistę z dołączoną do niej karteczką Posłuchaj, a zrozumiesz. Bohater na początku nie może uwierzyć w to, że jego przyjaciel odszedł, nie potrafi sobie też wybaczyć, że  ich ostatnia rozmowa nie należała do najprzyjemniejszych.

Autorka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, umieszczając kolejne piosenki jako tytuły rozdziałów. Dzięki czemu możemy czytać, słuchając poszczególnych piosenek, co moim zdaniem jest bardzo ciekawym zabiegiem. Stworzyłam playlistę, aby zachęcić Was choć trochę do sięgnięcia po tę książkę. Na pewno niektórzy z Was kojarzą takie utwory jak One Step Closer, Say Something, czy Smells Like Teen Spirit.

Bohaterowie nie są przerysowani, jak w niektórych książkach. Sam przeżywa wewnętrzne katusze, obwinia się o śmierć przyjaciela, a jednocześnie stara się znaleźć logiczne wytłumaczenie samobójstwa Haydena. Muszę przyznać, że dla mnie znaczącymi wskazówkami były właśnie te piosenki i po każdym rozdziale zagłębiałam się w teksty utworów, przez co książka stała się dla mnie łatwiejsza do zrozumienia. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, ile istnieje powodów, dla których nastolatki popełniają samobójstwo. Ta książka rozjaśniła mi co nieco.
Przez ostatnie kilka dni na zmianę za nim tęskniłem i nienawidziłem go, czułem się winny i zdruzgotany – właściwie nie wiedziałem, jak powinienem się czuć, oprócz tego, że jakoś inaczej.
Czasami okazuje się, że nawet najlepsi przyjaciele mają przed nami tajemnice, a my sami nie wiemy o nich wszystkiego. Pozornie możemy twierdzić, że znamy drugą osobę na wylot, a prawda jest taka, że dopiero po śmierci, wychodzą na jaw niektóre wydarzenia.  To książka przepełniona niewyobrażalnym bólem po stracie najlepszego przyjaciela. Są ofiary, są kaci, a okazuje się, że pomiędzy nimi jest niewielka różnica.

W niecałych trzystu stronach Michelle Falkoff umieściła tak wiele sytuacji, które zmuszają czytelnika do zastanowienia się nad własnym postępowaniem, że aż trudno jest to sobie wyobrazić. Widać, że z tą tematyką jest oswojona i nie są to raczej informacje wyssane z palca. To nie kolejna nudna opowieść ze schematyczną fabułą i przerysowanymi bohaterami. Książka zmusza do głębokiej refleksji. Autorka przemyślała książkę w każdym najmniejszym calu.


Playlist for the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz, to książka o pogodzeniu się ze śmiercią bliskiej osoby, o zrozumieniu postępowania nastolatków, którzy decydują się na odebranie życia w taki sposób, ale to także opowieść o wybaczeniu samemu sobie. Autorka jednak pokazuje też, do czego doprowadza znęcanie się psychiczne i fizyczne nad drugą osobą. Tej książce należy dać szansę. Dopiero po przeczytaniu tych ponad dwustu stron, czytelnik jest w stanie zrozumieć sens i przesłanie całej opowieści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.