„Dom na plaży” Sarah Jio

Tytuł: Dom na plaży
Tytuł oryginalny: The Bungalow
Cykl: -
Autor: Sarah Jio
Tłumaczenie: Marta Dziurosz
Wydawnictwo: Między słowami
Liczba stron: 304
Data wydania: 14 lipca 2014

Sarah Jio jest pisarką i dziennikarką. Swoje artykuły o zdrowym odżywianiu, wszelkiego rodzaju dietach, czy psychologii umieszcza na łamach kilku znanych pism, m.in. Health oraz Glamour. Na co dzień natomiast jest żoną i matką trójki dzieci.

Zadebiutowała powieścią Marcowe fiołki, które natychmiast zostały okrzyknięte bestsellerem. Jej książki zostały przetłumaczone na siedemnaście języków, w tym na język polski.

Pamiętam, że poprzednią książkę, czyli Marcowe fiołki, oceniłam zaledwie na sześć z dziesięciu możliwych punktów i nawet nie wiecie, jak tego teraz żałuję. Obiecałam sobie, że sięgnę ponownie po jakąś powieść tej autorki i tym razem mój wybór padł na Dom na plaży. Czy się zawiodłam? Nie. Absolutnie. Jeszcze bardziej zakochałam się w historii i bohaterach wykreowanych przez autorkę. 

Książka zaczyna się w momencie, w którym Jennifer znajduje w śmieciach list zaadresowany do babci — Anne. Tak rozpoczyna się cała opowieść, którą babcia postanawia opowiedzieć wnuczce. Wszystko w życiu Anne było zaplanowane. Wystawne przyjęcia, narzeczony z dobrego domu, to tylko przedsmak życia, które na nią czekało. Bohaterka jednak czuje się tym wszystkim przytłoczona. Nie jest zadowolona z kolejnego przyjęcia organizowanego przez jej matkę ani nacisków przyszłego męża, dlatego, gdy wybucha wojna, wyjeżdża wraz ze swoją przyjaciółką Kitty na Bora-Bora, aby tam zostać pielęgniarką. 

Oddział żołnierzy stacjonujących na wyspie wydaje się zadowolony z faktu, iż na wyspie pojawiła się grupa tak przepięknych kobiet. Anne w niedługim czasie poznaje Westry'ego, który także jest żołnierzem. Razem znajdują małą, zniszczoną chatkę, którą postanawiają odbudować.  Oboje zakochują się w sobie bez pamięci, ale czy ich uczucie jest wystarczająco silne, aby mogło przetrwać? Czy Westry jest absolutnie szczery wobec Anne?

To już druga książka Sarah Jio, w której nie potrafiłam polubić drugoplanowej bohaterki. Kitty irytowała mnie swoim postępowaniem, nie rozumiałam do końca jej zachowania i tego, jak może być taka podła w stosunku do najlepszej przyjaciółki — Anne. Natomiast główni bohaterowie całkowicie skradli moje serce. Nie byli nijacy. Mieli swoje wady i zalety i to sprawiło, że książka spodobała mi się jeszcze bardziej, bo była przepełniona realizmem, a nie sztucznością.

Wojna sprawia, że ludzie stają się sobie jeszcze bliżsi. Czasami właśnie w takich sytuacjach możemy dopiero zobaczyć, kto jest naszym prawdziwym przyjacielem, a kto tylko udaje. Bohaterka może się przekonać, jaki wpływ na najbliższych mają obce osoby.

Pozornie może się wydawać, że to całkowicie banalna historia miłosna, z której nie wyniesiecie nic dobrego. Nic bardziej mylnego. Książka jest przepełniona tajemnicami i intrygami, a z każdą kolejną stroną, opowieść staje się dla nas coraz bardziej zaskakująca.

Okładka nie jest zła, ma jakiś urok i podoba mi się zdecydowanie bardziej niż Marcowych fiołków. Gdy patrzę na książki w komplecie, to prezentują się jeszcze lepiej. Rozwiane włosy kobiety i plaża w tle przypominają mi o jednej z sytuacji zawartych w Domku na plaży. Żółtopomarańczowa oprawa połączona z delikatnym turkusem symbolizują piasek i bryzę morską wyspy Bora-Bora.

Sarah Jio ma niesamowicie lekkie pióro, a każdą linijką oczarowuje czytelnika i wciąga go w wir swoich historii. Nie sposób przejść obojętnie przy jej powieściach. Dom na plaży jest przepiękną historią miłosną, w której nie brakuje również bolesnych chwil. Bohaterowie są ukazani na tle drugiej wojny światowej, która niesie za sobą okrutne żniwo. To książka, która opowiada, jak ważne jest postępowanie w zgodzie z samym sobą. Autorka pokazuje nam również, że niektóre przyjaźnie nie mogą trwać latami i w jednej chwili mogą przerodzić się w zwykłą zazdrość, która komplikuje życie. Sarah Jio ma głowę pełną pomysłów, w jej książkach schemat nie goni schematu, tylko zawsze możemy poczytać o czymś nowym, czymś, co nas intryguje do takie stopnia, że pragniemy więcej i więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.