42. „Na żywo” / „Nick of time” (1995)

Tytuł: Na żywo
Tytuł oryginalny: Nick of Time
Gatunek: sensacyjny, thriller
Kraj produkcji: USA
Rok produkcji: 1995
Czas trwania: 90 minut
Reżyseria: John Badham
Obsada: Johnny Depp, Courtney Chase, Charles S. Dutton, Christopher Walken
Dystrybucja: Paramount Pictures

W 1995 roku bardzo popularnym gatunkiem były filmy sensacyjne. Niewątpliwie miały one wywołać w widzu mieszane uczucia. Każda minuta filmu trzymała zaś w niepewności albo po prostu nudziła. Na żywo było jednym z pierwszych filmów z tego gatunku, z jakim mogłam się zmierzyć.

Gene Watson (Johnny Depp) przyjeżdża wraz z córką do Los Angeles tuż po tym, jak pochował swoją żonę. Okazuje się jednak, że przyjazd do tego miasta był złym pomysłem, ponieważ sześcioletnia Lynn zostaje porwana na dworcu. Aby ją odzyskać, Gene musi zabić panią gubernator — Eleanor Grant. Pojawia się pewien haczyk — ma na to tylko półtorej godziny. Gdy nie wykona zadania, jego córka zginie.

Film trwa dokładnie tyle, ile na wykonanie zadania ma główny bohater. Całość trzyma w napięciu od pierwszych minut, chociaż akcja dzieje się głównie w hotelu, w którym przebywa pani gubernator. Historia wydaje się nieprawdopodobna, ponieważ niecodziennie ktoś porywa Twoje dziecko, a zamiast okupu chce, abyś zabił jakąś znaną osobistość. Właściwie zastanawiam się, czy w ogóle coś takiego miało miejsce w prawdziwym życiu, jednak mimo wszystko pomysł na fabułę okazał się dosyć ciekawy.

(c) źródło
Prawdę mówiąc, nie wiedziałam do końca, czego spodziewać się po tym filmie. Niewątpliwie zwraca uwagę ciekawie zarysowaną fabułą, dobrymi zdjęciami i obsadą, która w gruncie rzeczy jest niewielka. Głównie widzimy na ekranie Johnny'ego Deppa, który wcielił się w  głównego bohatera. Jego postać jest nieco zagubiona, ale nic dziwnego, skoro jego córka została porwana. To prawdziwy cios dla rodzica, bo dzieci są przecież oczkami w głowie.  Z tego co wiem, cała produkcja nie zdobyła dużej popularności. Fani Deppa, czy Walkena pewnie obejrzeli go tuż po premierze, ale reszta świata pewnie nawet nie miała pojęcia, że taki film powstał. Na drugim planie spotykamy się z postacią graną przez Christophera Walkena, aktora, który zagrał czarny charakter w dziesiątkach filmów. Jest znany m.in. z Pulp Fiction, czy też z The Dead Zone. Nie do końca wiadomo, czym kieruje się Smith, wydając wyrok na panią gubernator. Możemy się tylko domyślać. Reszta bohaterów to postacie dalszoplanowe.

Zaskakującym momentem w filmie jest samo zakończenie. Okazuje się, że w sytuacje z panią gubernator jest zamieszanych więcej osób.  Jak już wcześniej wspominałam, cały film trzyma widza w niepewności i już w trakcie oglądania nasuwają się pytania: co dalej? Czy Gene zdoła uratować córkę? Czy ktoś faktycznie zginie? A co jeśli to tylko fikcja?

W gruncie rzeczy to dobry film i jest wart obejrzenia. Całość bardzo przypadła mi do gustu. Jest to ciekawa produkcja, chyba nie było w niej nic, co by mnie drażniło. Jeśli ktoś jest fanem Johnny'ego, to na pewno jest to film dla niego, ale miłośnicy filmów sensacyjnych też powinni zwrócić na niego uwagę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.