Tea Book TAG

Napis wykonany przez Dakotę. Ikona filiżanki - iconfinder. Przy użyciu proszę o credit.
Dziękuję za nominację Agnieszce z Książki od kuchni.

Zielona herbata, czyli książka tak nudna, że przy jej czytaniu zasnęłam.
Wesele Wyspiańskiego.

Czerwona herbata pu-ehr, czyli książka, w której bohaterowie ciągle się przemieszczają.
Może Czekając na odkupienie?

Herbata oolong, czyli książka, której poświęca się zbyt mało uwagi.
Nic konkretnego w tej chwili nie przychodzi mi do głowy. 

Biała herbata, czyli książka niezasłużenie popularna.
Zmierzch, buuu!

Herbata yerba mate, czyli książka, przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła.
Bezczelna.

Herbata ziołowa, czyli książka, którą czytano mi na dobranoc, gdy byłam mała.
365 opowiastek do poduszki.

Herbata owocowa, czyli moja ulubiona lekka książka.
Sama nie wiem... wiele z nich bardzo lubię.

Iced tea, czyli książka, która zmroziła mi krew w żyłach.
Las.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.