„Kochając pana Danielsa” Brittainy C. Cherry

Tytuł: Kochając pana Danielsa
Tytuł oryginalny: Loving Mr. Daniels
Cykl: -
Autor: Brittainy C. Cherry
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 432
Data wydania: 17 czerwca 2015

Książka Kochając pana Danielsa została wydana w 2015 roku przez wydawnictwo Filia. Brittainy C.Cherry ma na swoim koncie trzy książki, ale tylko jedna z nich, jak na razie, została wydana w Polsce. Premiera kolejnej jest zaplanowana na marzec 2016 roku.

Długo zastanawiałam się, czy sięgnąć po tę książkę, czy nie. W końcu to zrobiłam. I wiecie co? To była jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęłam. Cieszę się, że nie kierowałam się niektórymi recenzjami z różnych portali, ponieważ niektórzy przedstawiali ją jako słodko-gorzką opowieść o miłości. Historia opisana w książce nie jest kolejną ckliwą i banalną opowieścią. Porusza wiele ważnych aspektów, obok których nie da się przejść obojętnie.

Podobno każdy ma gdzieś na świecie swoją bratnią duszę. Nikt z nas nie wie, kiedy ją spotkamy, czy to będzie mężczyzna, czy kobieta. Pozostaje to dla nas wielką zagadką. Ashlyn nie miała w życiu łatwo. Jej matka obwiniła ją o śmierć Gabrielle, znów zaczęła pić, a Ashlyn musiała przeprowadzić się do ojca, który praktycznie jej nie znał. Nowa szkoła, nowy dom, nowa rodzina. Niełatwo jest się odnaleźć w takiej sytuacji. Dodatkowo dziewczyna poznaje Daniela, który skrada jej serce swoją muzyką i... Szekspirem, którego cytuje co chwilę. Tylko jak wybrnąć z sytuacji, w której okazuje się, że przystojny muzyk jest twoim  nauczycielem?

Kocham cię powoli. Kocham cię głęboko. Kocham cię szeptem. Kocham cię zapamiętale. Kocham cię bezwarunkowo. Kocham cię czule i ostro, wolno i szybko. Poza czasem i na zawsze. Kocham cię, ponieważ po to się urodziłem.

Pozornie wydawać się może, że to pusta historia o nastolatce zakochanej w nauczycielu. Nic bardziej mylnego. Książka porusza temat trudnej miłości, ale nie tylko pomiędzy nauczycielem, a uczennicą, ale także miłość rodzeństwa, czy rodzica do dziecka. Na uwagę zasłużył tutaj też wątek z narkotykami, który autorka sprawnie wplotła w całą fabułę i który stanowi dosyć mocny punkt w historii. Książka obfituje w inspirujące cytaty Szekspira, które pojawiają się prawie na każdej stronie powieści. Myślę, że właśnie dzięki temu zabiegowi opowieść stała się jeszcze bardziej interesująca i porwała czytelnika.

Oprawa graficzna książki również mnie zachwyciła i szczerze żałuję, że powieść nie króluje u mnie na półce, a ja muszę zadowolić się tylko e-bookiem. Na okładce widoczny jest cytat Pragnę, byś zaprosił mnie do swojego serca i pozwolił przeczekać noc, który niewątpliwie zachęca do zapoznania się z treścią książki. Odwrócona plecami do czytelnika dziewczyna i jej rozwiane marzenia można interpretować na różne sposoby, ale ja pokusiłabym się o stwierdzenie, że symbolizuje to ulotne chwile i marzenia. A może za długo nad tym myślę i obrazek jest przypadkowy.

Na zawsze zapamiętaj pierwsze spotkanie naszych spojrzeń, A ja przysięgam twemu sercu, że to zupełnie wystarczy. ~ Misja Romea.

Styl autorki nie  jest może wybitny, ale podoba mi się. Język, którego używa Brittainy jest niezwykle lekki, a jednocześnie plastyczny, dzięki czemu czytelnik nie ma problemu z wyobrażeniem sobie pokazanych w książce sytuacji.

Jeszcze chyba nigdy nie zdarzyło mi się uronić łzy podczas czytania książki. A tu właśnie się tak stało. Niektóre z wydarzeń poruszyły mnie na tyle, że nie potrafiłam przebrnąć do końca książki, bo targały mną sprzeczne uczucia. Szczególnie na uwagę zasługuje zakończenie, które w czytelniku może wywołać skrajne emocje.

Książka Kochając pana Danielsa, to opowieść o miłości, o stracie, a także o poszukiwaniu szczęścia. Autorka pokazała czytelnikom, jak ważne są uczucia w życiu człowieka, dzięki którym świat staje się bardziej kolorowy, a nie szary i ponury. Polecam w szczególności fanom New Adult, romansów, ale także książek obyczajowych. Myślę jednak, że w zasadzie każdy może sięgnąć po tę książkę i nie będzie się nudził.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.