„Medaliony” Zofia Nałkowska

Tytuł: Medaliony
Tytuł oryginalny: Medaliony
Cykl: -
Autor: Zofia Nałkowska
Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Greg
Liczba stron: 64
Data wydania: -

Nie pamiętam, kiedy zrodziło się moje zainteresowanie literaturą faktu oraz literaturą wojny. To chyba przyszło nagle. Na lekcjach historii w gimnazjum nie byłam zainteresowana wieloma tematami. Gdy poszłam do liceum moje nastawienie się zmieniło. Chociaż za lekturami nie przepadałam, to zaczęłam czytać bardzo dużo reportaży i historii opartych na prawdziwych faktach.

Wiem, że wielu z nas dosyć niechętnie podchodzi do lektur. Jestem też świadoma tego, że niektórzy uważają je za coś zupełnie niepotrzebnego. Myślę, że nie wszystkie są ciekawe, ale wiele może zapaść nam w pamięć w szczególny sposób.
To ludzie ludziom zgotowali ten los.
"Medaliony" Zofii Nałkowskiej to zbiór ośmiu opowiadań, które przybliżają relacje świadków na temat druzgocących wydarzeń. To książka dla osób o  mocnych nerwach, bo historie tam zawarte są naprawdę wstrząsające i... prawdziwe. Tak, wiele osób żartuje sobie z takich tematów (wiem, bo byłam świadkiem kilku takich "przedstawień"), jednak nie zdają sobie sprawy, że takie rzeczy naprawdę miały miejsce. Człowiek zabijał człowieka zupełnie bez konsekwencji. To był upadek człowieczeństwa.

Dla osób, które przeżyły drugą wojnę światową i były w jakiś sposób prześladowane, nic już nie jest takie samo, nie potrafią do końca normalnie żyć i radzić sobie z tym, bo są naznaczeni piętnem tych makabrycznych wydarzeń. Opowiadania opisują historie robienia z ludzi mydeł, katowania ich, trzymania w nieludzkich warunkach.
Rzeczywistość jest do zniesienia, gdyż jest niecała wiadoma. Dociera do nas w ułamkach zdarzeń, w strzępach relacji.
Książka opowiada o kontrowersyjnych wydarzeniach, nikt nie mydli ludziom oczu. Wszystko tam zawarte to prawda o świecie, o tym co działo się podczas drugiej wojny światowej, o zagładzie Żydów i innych sytuacjach. Po tę książkę nie można sięgnąć, gdy nam się nudzi. Jak już wcześniej wspomniałam, to książka dla ludzi  o dosyć mocnych nerwach, bo niełatwo jest czytać o czymś takim. Trzeba usiąść, przeczytać, a na pewno wzbudzi w nas skrajne emocje i skłoni nas do refleksji. Mimo, że od przeczytania książki minęło już kilka dni, to nadal towarzyszy mi uczucie pustki.

8 komentarzy:

  1. Chciałabym przeczytać tę książkę, ale nie wiem czy mam wystarczająco mocne nerwy. Może za jakiś czas się odważę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście nie sięgam po literaturę faktu ani literaturę wojenną. Po prostu tak wyszło. Nigdy jakoś nie przepadałam za historią, w liceum zaczęła mnie uczyć osoba która naprawdę ma świetny sposób opowiadania wydarzeń historycznych. Gdy opowiadała nam drugiej wojnie i losach ludzi zawzięcie jej słuchałam. Nie oszczędzała nam szczegółów. Twój post mocno zachęca do sięgnięcia po tą książkę zwłaszcza że lekcje w szkole na ten temat bardzo mnie zaciekawiły. Mam nadzieję, że w wolnym czasie i po skończeniu paru innych książek będę miała szansę się za nią zabrać. Pozdrawiam i czekam na kolejny post :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pamiętam tę pozycję z liceum - bardzo głęboko mnie poruszyła :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka szokująca, dająca do myślenia. Tak mały gabaryt, a tyle treści...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele czytałam książek o podobnej tematyce, każda z nich wywiera ogromną dziurę w uczuciach. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie można odstawić książki na bok i powiedzieć "to tylko książka", ponieważ to nie tylko książka to życie innych ludzi... prawdziwe życie zaznaczone cierpieniem i ogromnym strachem o własne życie.

    OdpowiedzUsuń
  6. To trudna lektura, naprawdę trzeba być dojrzałym, by ją czytać. Dobrze, że sięgasz po takie książki.
    Przy okazji - czy ma grubą okładkę? Ładne wydanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat wstawiłam w tym jednym przypadku taką, która mi się podobała, bo sama czytałam (niestety) książkę z Grega, a okładek tam ładnych nie ma :D Ale z tego co wiem to przy tym wydaniu jest gruba okładka, bo mam w podobnym Pana Tadeusza :)

      Usuń
  7. Osobiście, nie lubie tematyki wojny. Po prostu, nie przepadam za literaturą faktu i tematyką drugiej wojny światowej. Mam jednak koleżankę, wielką fankę tego typu książek i na pewno jej powiem o tej konkretnej powieści :P Jesli polecasz a widzę, że cię zaskoczyła mega pozytywnie i oceniłaś ją na 10, to na pewno jest warta przeczytania!

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.