30. „Tease” - Amanda Maciel

Tytuł: Tease
Tytuł oryginalny: Tease
Cykl: -
Autor: Amanda Maciel
Tłumaczenie: Zuzanna Banasińska
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 320
Data wydania:  9 września 2015

Tease - z angielskiego 'drażnić', 'dokuczać', 'naśmiewać się'. Tak naprawdę życie nastolatków nie jest tak łatwe, jak mogłoby się na początku wydawać. Dorastamy, zmieniamy się, próbujemy ukształtować nasz charakter. Ludzie mają na nas największy wpływ właśnie w tym okresie. Trzeba mieć dużo samozaparcia, aby nie ulegać wpływom innych.

Książką byłam zainteresowana od samego początku. Historia opowiada o dziewczynie w moim wieku, więc tym bardziej chciałam się dowiedzieć więcej o tym, co się wydarzyło. I chyba jako jedna z niewielu osób, które przeczytały tę historię, odbieram ją zupełnie inaczej niż pozostali. 

Rozwój techniki sprawia, że cywilizacja kroczy ku upadkowi. Mylnie można sądzić, że cywilizacja również się rozwija. Odnoszę wrażenie, że niektórzy niepotrzebnie łączą te dwa zjawiska. Ludzie niszczą się nawzajem i w wielu przypadkach robią to za pomocą techniki. 

Wszyscy skupili się na historii Sary - narratorki. Jednak w tym przedsięwzięciu brało udział więcej osób. Była Brielle, która według mnie najmocniej dokuczała Emmie, ale były też pozostałe osoby ze szkoły. Nie potrafię ocenić do końca negatywnie Sary mimo tego, że miała w tym swój udział. W zasadzie poniekąd rozumiem niektóre z jej zachowań, co nie znaczy, że postąpiłabym podobnie. Ludzie mają na nas wpływ i myślę, że Brielle dosyć silnie oddziaływała na Sarę, która po prostu chciała być lubiana. 
I chcę pamiętać,że na zawsze nie zawsze znaczy na zawsze.
Ale czy Emma była bez winy? Mogłabym zrozumieć jej samobójstwo, gdyby była naprawdę od początku do końca fair. Ale tak nie było. Emma mąciła, flirtowała z kim popadnie i uważała się za niewiniątko. Tak naprawdę miała dwa oblicza. Jednak mimo wszystko nie staję murem za Sarą. Myślę, że w szkole, w ludziach którzy tam uczęszczali był defekt. Każdy uważał, że stoi ponad innymi. Prawda jest taka, że wszyscy spadli na dno. Łącznie z Emmą, Sarą, Briellem czy innymi bohaterami tej książki. 

Sara dojrzewa mimo wszystko. Postępowanie jest w toku, a ona zastanawia się nad swoim zachowaniem. Ostatecznie chce przeprosić rodziców Emmy, chociaż i tak mam wrażenie, że nie są to słowa, które chciała wypowiedzieć. Ogólnie co do jej postaci mam dosyć mieszane uczucia. Historia jest przedstawiona w ciekawy sposób i niewątpliwie duży wpływ miał na to fakt, że jest to książka zainspirowana prawdziwymi zdarzeniami. To mogło zdarzyć się w mojej szkole, w Waszej lub kogoś innego.

Zdaję sobie sprawę, że o czymś takim jak dręczenie czy znęcanie się nad innymi wiele się nie mówi. Lepiej to zatuszować, aby nie było sprawy niż spojrzeć prawdziwe w oczy. Osoby zastraszone boją się o tym mówić. Wcale się im nie dziwię. To nie jest nic miłego. 

To nie jest kolejna płytka opowieść dla młodzieży. Nad tą książką wartą się zastanowić. Niektórym z nas może pozwoli otworzyć oczy na niektóre sprawy. To przejmująca historia o znęcaniu się nad innymi, ale też na dojrzewaniu do podejmowania niektórych decyzji. 

7/10 - bardzo dobra

9 komentarzy:

  1. Mnie zawiodła ta pozycja. Na tle innych książek, o podobnych patologiach, wypada blado. Myślę, że jej potencjał nie został wykorzystany.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka faktycznie porusza ważną tematykę, ale raczej niczym szczególnym się nie wyróżnia. Ginie w tłumie podobnych, a szkoda mogła być znacznie lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka zmusiła mnie do wielu przemyśleń. Cała historia jest bardzo dobrze opisana. Można byłoby się jednak przyczepić, że brakuje tutaj głębszego przyjrzenia się postaci Emmmy; jej przeszłości; jej zachowaniu w starej szkole itp.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze, ale po tylu pozytywnych recenzjach wiem, że powinnam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednak cały czas nie jestem do niej przekonana, a po przeczytaniu "7 dni" temat dręczenia też mnie już jakoś nie interesuje. Ale jeśli ktoś lubi, to czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa jak autorka poradziła sobie z tym tematem. Mam ją na półce, więc pewnie niebawem przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. I takie książki właśnie młodzież powinna czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że powstaje coraz więcej takich wartościowych książek dla młodzieży. Koniecznie muszę ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do grupy młodzieżowej już się nie zaliczam, ale lubię czasami sięgnąć po jakąś powieść dla nastolatek. Chętnie poznam tę historię.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.