„Wszystkie odcienie pożądania” - Samantha Young

Tytuł: Wszystkie odcienie pożądania
Tytuł oryginalny: Down London Road
Cykl: On Dublin Street (tom 2)
Autor: Samantha Young
Tłumaczenie: Kamil Maksymiuk
Wydawnictwo: Burda Książki
Liczba stron: 496
Data wydania: 5 lutego 2014

Panią Samanthę Young poznałam dzięki książce "Wbrew zasadom", która jest pierwszą częścią serii On Dublin Street. Styl tej autorki jest tak przyjemny, że długo się nie wahałam i od razu przeczytałam kilka tomów jej książek. Czy książka "Wszystkie odcienie pożądania" okazała się na tyle dobra, abym mogła wystawić jej pozytywną ocenę? Jak najbardziej.

"Wszystkie odcienie pożądania" stanowi drugi tom serii On Dublin Street. Mimo wszystko nie trzeba czytać pierwszej części, aby przeczytać właśnie tę. Owszem, książki w jakiś sposób się łączą, ale w drugiej znajdziemy wyjdziemy odpowiedzi na nurtujące nas pytania.

Czasami oceniamy ludzi zbyt powierzchownie. Nie zdajemy sobie sprawy, że nasze słowa mogą ranić, a czyny mogą doprowadzać do nieprzyjemnych sytuacji. Ludzie szukają pomocy, ale nie zawsze ją znajdują. Do czego są zdolni ludzie, którzy nie mogą znaleźć pracy, a którzy z całych sił pragną utrzymać rodzinę i zapewnić im godne życie? Czasami trzeba zrezygnować z godności, aby zrobić kilka kroków do przodu. 

Johanna wychowała się w domu pełnym alkoholu i przemocy psychicznej. Jej matka jest alkoholiczką, a ona robi wszystko, aby jej brat - Cole - miał życie na jakimkolwiek poziomie i żeby niczego mu nie brakowało. Nie może znaleźć dobrze płatnej pracy, ponieważ nie ma odpowiedniego wykształcenia. Znajduje sposób na zarabianie pieniędzy w inny sposób. Spotyka się z bogatymi mężczyznami, którzy obdarowują ją drogimi prezentami, a ona te podarunki sprzedaje, aby mieć pieniądze. Jest w naprawdę trudnej sytuacji życiowej, a w dodatku na jej drodze pojawia się Cameron. Johanna nigdy nie była zainteresowana "zwykłymi" chłopakami i tak jest również w tym przypadku, ma tylko takiego "pecha", że Cameron nie zamierza odpuścić.
Życie jest zbyt krótkie, żeby obrażać się o byle głupstwo.
Historia, którą stworzyła Pani Samantha Young jest opowieścią, obok której nie można przejść obojętnie. Nie pokazuje zwykłego związku, zwykłego życia, a już na pewno nie pokazuje ckliwego romansu. Autorka porusza problemy, które są bardzo widoczne w dwudziestym pierwszym wieku. Wielu ludzi ma problem z alkoholem, albo boryka się z problemami rodzinnymi. Brak pieniędzy wpływa na nasze życie i zmusza do pewnych zachowań. Samantha Young nie pokazała luksusowego życia ani bogatych ludzi. Bohaterowie są zwykłymi ludźmi z problemami, poszukującymi swojego miejsca w życiu.

Książka pokazuje przemianę Johanny, która z osoby cichej i dosyć słabej staje się kobietą silną z jasno określonymi celami. Duży udział ma w tym Cameron. Nie poddaje się i próbuje jej pomóc, chociaż Johanna jest do niego sceptycznie nastawiona. Od lat jej wmawiano, że nie jest nic warta, że jest nikim. Najgorsze jest to, że bohaterka w to wierzy. 
Niektórym ludziom po prostu nie możemy pomóc. Podajemy im rękę, a oni ciągną nas na dno. Wtedy trzeba dać sobie spokój z pomaganiem im.
Nie powinniśmy oceniać książek po okładkach. W tym przypadku nieźle byście się zawiedli, gdybyście pomyśleli o "Wszystkich odcieniach pożądania" jako erotyku. Będę to powtarzała przy każdej recenzji cyklu On Dublin Street. Okładka jest zupełnie nieadekwatna do treści, którą znajdziemy w książce Samanthy Young.

Książka skłania do refleksji nad własnym życiem. Wzrusza, ale w niektórych momentach bawi. Jest naprawdę wartą polecenia pozycją. Pamiętajcie! Nie mylcie jej z erotykiem, nie oceniajcie po zobaczeniu okładki. Jest piękną opowieścią o młodej kobiecie, która walczy, aby jej bliscy i ona sama miała godne życie. Nie jest łatwo uwolnić się od osób uzależnionych od czegokolwiek. Popadając w nałóg te osoby skazują się na upadek. Dodatkowo próbują wciągnąć nas, abyśmy i my nie mieli szans na uwolnienie się z koszmaru. Znalezienie w sobie woli walki jest naprawdę czasami bardzo trudne. Życie daje nam w kość. Jednak mając przy sobie osobę, która chce nam pomóc na pewno damy radę. 

9/10 *wybitna*

9 komentarzy:

  1. Dlatego ja uważam, że wydawnictwo powinno zwracać większą uwagę na okładki. widzą taką książkę w głowie od razu pojawia się myśl: "erotyk" (delikatnie ujmując). Nie wiem czy przeczytam tą książkę może kiedyś...

    RosePerdu Books

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze zainteresowałaś mnie tą książką;) A okładka rzeczywiście może zmylić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie po okładce można stwierdzić, że to erotyk, jednak staram się nie oceniać książek tylko po ich szacie graficznej, a treść wydaje się być naprawdę interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda nie nazwałabym tej ksiązki wybitną, ale zgadzam się z Tobą, że jest naprawdę dobra. Young pisze lekko i niegłupio, a na tle innych dziwnych erotyków jest to niemal mistrzostwo :)
    Mam ochotę na najnowszą ksiażkę autorki, ale zanim ją przeczytam, minie trochę czasu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszy mnie, że skłania do refleksji. Chętnie się skuszę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. W książkach Young zaczytywałam się w wakacje, kiedy nie miałam sięgać po fantastykę. Lubię jej styl i również nie podoba mi się to, że okładki nie są adekwatne do treści. Przypominają Greya i aż odechciewa się po nie sięgać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki są naprawdę piękne, ale nie dla tego typu książek :) Totalnie nietrafione :)

      Usuń
  7. Szalenie mam ochotę poznać bliżej tę autorkę. Jak dotąd czytałam tylko opinie jej książek, ale już to mi wystarczy bym wiedziała, że prędzej czy później coś wpadnie w moje ręce ;) Widzę po ostatnich dodanych na LC, że przeżywasz właśnie jakiś maraton z Samantą ;) Ja tak miałam swego czasu z Megan Hart :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.