24. „Zamieniona” - Amanda Hocking

Tytuł: Zamieniona
Tytuł oryginalny: Switched
Cykl: Trylle (tom 1)
Autor: Amanda Hocking
Tłumaczenie: Ewa Spirydowicz
Wydawnictwo:  Amber
Liczba stron: 304
Data wydania: 9 lutego 2012

Od dawna poszukiwałam książek z gatunku fantastyki, ale ostatnio trafiam na same buble. Trylogię "Trylle" kupiłam już jakiś czas temu, myśląc, że w końcu znalazłam coś, co mnie naprawdę wciągnie i zainteresuje.  Czytając opis pierwszej części pomyślałam, że czegoś takiego jeszcze nie było i pokładałam w trylogii duże nadzieję. 

Do książki przysiadłam z przyjemnością. Paranormal romance? Czemu nie. To, co zaserwowała mi Amanda Hocking przeszło moje najśmielsze oczekiwania... Tak, te negatywne.

Czasami czujemy, że znajdujemy się na niewłaściwym miejscu. Czegoś nam brakuje, coś nam ucieka między palcami. Czujemy się odrzuceni przez rówieśników, a nawet przez najbliższe osoby. Tak czuje się Wendy - główna bohaterka trylogii. Trudno się jest jej uporać z przeżyciami z dzieciństwa. Z pozoru wydaje się być zwyczajną nastolatką, ale to zupełna bujda. Zupełnie nie odnajduje się wśród kolegów i koleżanek z klasy, a jej własna matka próbowała zabić ją nożem, gdy miała sześć lat. Wendy nie potrafi odnaleźć się w takim świecie. Czuje się jak dziwoląg. 

Głupcowi wydaje się, że wie wszystko. Mędrzec wie, że nic nie wie.
W literaturze fantastycznej możemy spotkać się z upadłymi aniołami, wampirami, wilkołakami a nawet z nie do końca określonymi stworami wykreowanymi przez poszczególnych autorów. Chyba jednak po raz pierwszy spotkałam się z paranormal romance z trollem w roli głównej. Naprawdę. Był to dla mnie spory szok po przeczytaniu tej książki. Trolle ukazane w pozytywnym świetle? Nie wiem jak wy, ale ja sobie je zawsze wyobrażałam jako obrzydliwe stwory z brakiem mózgu (okej, może nie do końca z  jego brakiem). Świat trolli jest jednak wykreowany w ciekawy sposób.

Nie polubiłam, a może nie byłam w stanie polubić głównej bohaterki. Irytowała mnie swoim zachowaniem, ale może taka była jej natura? Na pewno były w niej duże pokłady człowieczeństwa, nie można zaprzeczyć. Samą książkę czyta się bardzo szybko, a może zbyt szybko? Zanim się obejrzałam przeczytałam pierwszy tom. Cała historia nie porwała mnie  w żadnym wypadku.

Co do samej oprawy graficznej, to szczerze mówiąc nie zachwyciła mnie. O wiele bardziej podobają mi się inne wydania. Chociażby to z Amazon czy z wydawnictwa TOR. Tutaj okładka pozostawia wiele do życzenia. Czy tylko mi pomarańcz gryzie się z czerwienią i kompletnie  do siebie nie pasują te dwa kolory? 

Za sobą mam całą trylogię Trylle. Recenzje pozostałych części z całą pewnością ukażą się na blogu. Czy mogę polecić "Zamienioną"? Nie bardzo, jednak to w dużej mierze zależy również od tego pod jakim kątem chcemy spojrzeć na książkę. 

3/10 *słaba*

13 komentarzy:

  1. To tak jak mi nie spodobała mi się ta pozycja. Książkę tą wypożyczyłam z biblioteki, więc zaoszczędziłam kasy i mogłam kupić coś innego za to. Po kolejne tomy nie sięgnęłam. Nie miałam zamiaru czytać tego, co mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja straciłam sześćdziesiąt złotych i bardzo tego żałuję.

      Usuń
    2. To tylko jedna z takich pozycji, dzięki której udało mi się zaoszczędzić kasy, bo wypożyczyłam z biblioteki i mi się nie spodobała, bo jest znaczna większość książek, które kupiłam i mi się nie spodobały.

      Usuń
  2. Dobrze, że ja nie kupiłam tej trylogii. Byłabym bardzo rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę omijać szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypożyczyłam kiedyś z biblioteki, uznając że trolle będą fajne. Ale nie przemawia do mnie ten tytuł. Mdły, nijaki, irytujący, a na dodatek przypadkowo zaspoilerowałam sobie zakończenie wątku miłosnego, który i bez tego był dla mnie dość kulawy. Także za resztę tomów podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej trylogii, ale po Twojej recenzji zdecydowanie po nią nie sięgnę. Wydaje mi się, że byłaby to strata czasu ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahahahha. Trollowy romans. No skisne. :D :D Może to jakaś parodia? Albo komedia? :D Nie wyobrażam sobie tego... Nie, nie, nie, nie. To się nie dzieje. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Padłam kompletnie, gdy pojawiła się tam postać o imieniu Loki. A Loki kojarzy mi się tylko z jednym panem :P Więc tutaj to była przezabawna sytuacja! :P

      Usuń
  7. W pewnym momencie szukałam tej trylogii i ech, nie znalazłam. Teraz chyba się ucieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę książkę na półce, ale jeszcze nie czytałam. Leży kupiona kiedyś za grosze i czeka na swoją kolej, ale widzę, że prędko się jej nie doczeka :)
    Pozdrawiam,
    Książkomania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.