21. „Pulse” - Gail McHugh

Tytuł: Pulse
Tytuł oryginalny: Pulse
Cykl: Collide (tom 2)
Autor: Gail McHugh
Tłumaczenie: Ewa Skórska
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 400
Data wydania: 7 października 2015

Długo, długo, czekałam aż książka w końcu pojawi się w moim domu, ale po trzech tygodniach oczekiwania doczekałam się tego. Czytanie tej książki sprawiło mi naprawdę dużo przyjemności. Przeczytałam ją w dwa dni i żałuję, że to już koniec.

Jak wiecie (a może i nie), poprzednia część bardzo przypadła mi do gustu. Tę część uważam za jeszcze lepszą! Więcej akcji, więcej ciekawszych scen i... w końcu dużo Gavina! 

Toksyczny związek zniszczy człowieka prędzej czy później. Emily w końcu ma szansę uwolnić się od Dillona, ale za jaką cenę? Do czego może być zdolna kobieta, która jest desperacko zakochana w mężczyźnie, który zniknął bez śladu? Na wszystko moi drodzy. Na wszystko. Gavin Przepadł jak kamień w wodę.  Niewiele osób wie, gdzie aktualnie się znajduje, a Emily nie marzy o niczym innym, jak o jego odnalezieniu. Kończąc czytanie "Collide" miałam ogromny mętlik w głowie i jak najszybciej chciałam się dowiedzieć, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Czy byłam zaskoczona czytając "Pulse"? Zdecydowanie. 

Jak już wspominałam przed chwilą w "Pulse" pojawiło się więcej akcji. Książkę czytałam z jeszcze większą przyjemnością niż "Collide" i co chwilę z moich ust padały niecenzuralne słowa, które wyrażały zachwyt nad tą historią. Nie obeszło się też bez głupawych uśmieszków, gdy na horyzoncie pojawiał się Gavin i jego nad wyraz śmieszne riposty. O ile w "Collide" powiało schematem, to w "Pulse" nie ma o tym mowy! Wartka akcja i świetne dialogi zagwarantują Wam niezwykłą podróż razem z Gavinem i Emily.

Razem z Gavinem upadałam i podnosiłam się, cieszyłam, śmiałam i wpadałam we wściekłość. Roniłam łzy i gromadziłam w sobie złość, tak jak to robiła Emily. Tej książki nie można nie przeżywać.  Pan Blake jest kolejnym bohaterem, który skradł moje serce i na długo w nim pozostanie. Elokwentny, przystojny, czarujący, czyli pan "szmeksowny". Odbieram tę postać bardzo pozytywnie i długo o niej nie zapomnę. Bohaterowie nie są idealni, więc książka dzięki temu staje się jeszcze bardziej realna.

Lęk, ból, łzy, strach, radość, śmiech, złość, miłość, pożądanie, to właśnie autorka umieściła w tej historii. Nic nie jest naciągane. Bohaterom są rzucane kłody pod nogi, a oni rozpaczliwie próbują uporać się z wszystkimi problemami.

"Pulse" to idealna propozycja dla wszystkich tych, którzy kochają komedie romantyczne i lubią czytać o relacjach kochanków, które czasami są bardzo pogmatwane. Te dwa tomy wzbudziły we mnie multum uczuć i nie jestem nawet do końca w stanie sklecić normalnego i przede wszystkim, poprawnego, zdania, aby określić, to co czuję po ich przeczytaniu. 

9/10 *wybitna*

Collide | Pulse

12 komentarzy:

  1. "Collide" już mam na swojej półce, więc i "Pulse" niegdyś tam trafi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Również uważam "pulse" za odrobinę bardziej interesującą książkę ;)
    Pozdrawiam Justyna z  książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy to nie za bardzo mi się podobał ze względu na główną bohaterkę, ale nie da się ukryć że był bardzo wciągający. Na pewno przeczytam "Pulse" i mam nadzieję, że bardziej przypadnie mi do gustu :) Poza tym więcej Gavina bardzo mnie cieszy :D

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę... Przy ostatnich zakupach miałam Collide i Pulse w swoim koszyku i w ostatniej chwili je wyrzuciłam. :D Ehh, gÓpek ze mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię takie książki, dlatego koniecznie muszę sięgnąć po pierwszą część ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od dawna mam na oku tę książkę, ale jakoś zawsze wypadnie coś ważniejszego do kupienia :/ Mam nadzieję, że w najbliższym czasie się to zmieni, oby...

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam dużo dobrego o tych książkach - ale jak to ja już mam w zwyczaju - nie lubię sięgać po to co innym się podoba :/

    P.S. Otrzymałaś nominację do LBA ;)
    http://blondie-in-wonderland.blogspot.com/2015/10/liebster-blog-award-5.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko się zdarza, żeby druga część była lepsza od pierwszej. Super, że "Pulse" aż tak przypadło Ci do gustu. Jestem ciekawa zakończenia historii Emily i Gavina, więc na pewno przeczytam. Aktualnie cały czas wpadają mi w ręce inne książki, ale w końcu wezmę się i za "Pulse".:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. To ja chyba jako jedyna jestem niezadowolona z drugiego tomu. Pierwszym byłam zachwycona. Przeczytałam go w ciągu jednego dnia i nie mogłam się doczekać drugiej części. No i niestety przez tydzień go czytałam. Dla mnie ten drugi tom jest za bardzo sielankowy, pomimo tylu akcji. No cóż ale każdemu podoba się co innego.
    Pomimo tego i tak zachęcam aby przeczytać Collide i Pulse.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.