17. „Piekło Gabriela” Sylvain Reynard

Tytuł: Piekło Gabriela
Tytuł oryginalny: Gabriel's Inferno
Cykl: Piekło Gabriela (tom 1)
Autor: Sylvain Reynard
Tłumaczenie: Joanna Grabarek, Anna Dorota Kamińska, Ewa Morycińska-Dzius
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 640
Data wydania: 6 lutego 2013

Założę się, że  po jakikolwiek romans sięgnęła każda kobieta przynajmniej jeden raz. Jedne pokochały ten gatunek, a inne wręcz znienawidziły. Niektóre z nas marzą o chwili zapomnienia lub przeżyciu czegoś wyjątkowego. Jak to jest z tym "Piekłem Gabriela"? Otóż na tylnej okładce spotkamy mylący czytelnika opis książki. To nie żaden diabelski erotyk tylko (nie)zwykły romans. 

Właściwie nie wiem czemu sięgnęłam po tę książkę. Szukałam jakiegoś ciekawego romansu, przeszukiwałam różne strony w poszukiwaniu tego idealnego. Czy znalazłam? Poniekąd, ponieważ "Piekło Gabriela" jest jednym z najlepszych romansów jakie miałam okazję czytać. Nie zawiodłam się sięgając właśnie po nią.

Nawiązując do pierwszego akapitu, a raczej do jego zakończenia... czemu nie można nazwać tej książki erotykiem? Bo erotyzmu jest tam minimalna ilość, znikoma wręcz. W książce znajdziemy tylko jedną scenę erotyczną i to w dodatku tak subtelną, że czyta się ją z przyjemnością, a nie z odrazą. Porównywanie książki do Grey'a albo Crossa, to zupełna obraza dla tak fantastycznej powieści. Zapewniam Was, że z tymi dwoma wymienionymi wcześniej książkami "Piekło Gabriela" nie ma nic wspólnego. No prawie, ale o tym później. To przykład tego, jak opis na okładce potrafi być mylący.
Kiedy mężczyzna klęczy przed kobietą, jest to gest rycerski. Kiedy kobieta klęczy przed mężczyzną, jest to gest niestosowny.
To tak słowem wstępu, ale może przejdę w końcu do samej historii. Pewnie spotkaliście się z romansem wykładowcy i studentki, prawda? Tutaj też to zobaczycie. Jednak książka jest o tyle ciekawa, że w cały romans zostaje wplątany nie kto inny jak Dante. Tak, ten sam który napisał Boską Komedię. Jest rok 2009, uniwersytet w Toronto. Na wydziale italianistyki wykłada Gabriel Emerson, ucieleśnienie kobiecych marzeń, stanowczy, władczy, diaboliczny, nieobliczalny i bardzo kapryśny mężczyzna. Na jego zajęcia zapisuje się skromna i nieśmiała Julia Mitchell. Według bohatera jest ona ucieleśnieniem wszystkich cnót. Rodzi się pomiędzy nimi więź,  Gabriel jest zafascynowany młodziutką Julią, ale jednocześnie irytuje go fakt, że jest ona tak nieskazitelna. Tak naprawdę bohaterowie spotkali się pierwszy raz o wiele, wiele wcześniej. Kilka lat wcześniej Gabriel zwrócił się do Julii Beatrycze i od tamtej pory nie mógł wyrzucić jej z głowy. Bohater balansuje na krawędzi dobra i zła, zagląda w głąb swojej duszy, w której on sam widzi wyłącznie mrok. Dociera do swojego własnego inferno, jest niczym upadły anioł, który zstąpił z piekieł na ziemię, aby odpokutować. Boi się, że jego dusza nie dostąpi zbawienia, bo jest zbyt mroczna i nieokiełznana.
Nie pragnę cię pochłonąć, chociaż nie zamierzam kłamać: przyciąga mnie twoja światłość. Jeżeli ja jestem mrokiem, ty jesteś gwiazdami.
Wiele romansów opiera się również na erotyzmie, chociaż erotykami ich nie nazywamy. Tutaj widać potrzebę zrozumienia i bliskości, wykaraskania się z mroku i krętego labiryntu, w którym utknął bohater. To niezwykła opowieść o powolnym wydostawaniu się z otchłani piekła. Nie ma powielonych schematów. Każdy wątek w tej historii to zupełnie coś innego i wyjątkowego. Historię czyta się z lekkością, skłania ona do refleksji nad własnym "ja".

Książka ma u mnie duży plus za wplecenie do historii Dantego. Widać, że autor wiedział o czym pisze. "Boska komedia" stanowi ciekawe tło dla całej opowieści. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie napisała o kilku mankamentach w historii. Całość czyta się przyjemnie, jednak w niektórych sytuacjach irytuje postawa głównej bohaterki - Julii. Jest to mały minus tej powieści, ale po zagłębieniu się w czeluście tej opowieści, mogę wybaczyć autorowi takie wykreowanie postaci. Nienawidzę Sylvain Reynard za napisanie tak fantastycznej książki, która całkowicie skradła moje serce, tak że długo po jej przeczytaniu nie mogłam wyleczyć się z książkowego kaca.
Niekiedy ludzi trzeba zostawić samych, żeby przekonali się jak sami siebie nienawidzą. Czasem dobroć wystarczy, aby odkryć prawdziwe oblicze zła.
Dotarliście kiedyś do czeluści piekieł? Do swojego inferno? Znaleźliście się na samym skraju? Zgubiliście się w krętym, pełnym szaleństw rollercoasterze życia? Gabriel się w nim znalazł. I pragnie odkupienia. "Piekło Gabriela" mogę z czystym sercem polecić każdemu. I fanom romansów, fanom Dantego, po prostu wszystkim. Ja jeszcze pewnie nie raz sięgnę po tę książkę i zawsze będę czytała ją z przyjemnością.

10/10 *wybitna*
Piekło Gabriela | Ekstaza Gabriela | Pokuta Gabriela

***
Czytał ktoś z Was "Piekło Gabriela" i  pokochał je tak samo jak ja? Albo może Was w ogóle nie zachwyciło? :) Zapraszam od dyskusji.

10 komentarzy:

  1. Tytuł "Ekstaza Gabriela" totalnie mnie rozwalił XD
    Raczej nie dla mnie, bo nie przepadam za romansami :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś chciałam przeczytać, ale w końcu po nią nie sięgnęłam. Może to się jeszcze zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobra, wiem że książek nie ocenia się po okładce, ale ta kompletnie mnie do lektury nie zachęca. Sądziłam, że będzie to jakieś przeciętne czytadło a tutaj okazuje się, że to całkiem fajna, warta uwagi lektura. Będę musiała się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co tak nisko oceniasz ;) dla mnie ma co najmniej 15/10 ;) to piękna historia miłosna, napisana bardzo do rym językiem, nie mogłam się oderwać od książki motyw Dantego dodaje swoistego smaku i oryginalności, ja się zakochałam i chyba musze przeczytać ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie chyba zmienię ocenę, bo książka naprawdę skradła moje serce. Ciężko znaleźć naprawdę dobry romans :-:

      Usuń
  5. Książki nie czytałam, chociaż jakiś czas temu miałam na nią ochotę. Na pewno kiedyś po nią sięgnę, bo zapowiada się świetnie :) Pozdrawiam.

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety ja za romansami nie przepadam, dlatego też raczej nie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie raczej nie planuję sięgnąć po żaden romans, ale może kiedy indziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem fanką romansów, a ta książka mnie zaciekawiła. Chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie nazwałabym tej powieści wybitną, ale ma w sobie ogromny urok :) Profesor Emerson długo był dla mnie ulubionym bohaterem literackim :)
    Twój tekst ląduje w zestawieniu najlepszych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.