„Mój Adam” - Ewa Nowak

Tytuł: Mój Adam
Tytuł oryginalny: Mój Adam
Cykl: seria Miętowa
Autor: Ewa Nowak
Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 315
Data premiery: 30 września 2013

Nigdy nie miałam dużej styczności z twórczością Ewy Nowak. Kiedyś, gdy byłam młodsza, czytałam jej dwie książki: "Nasze" oraz "Środek kapusty". Gdy nadarzyła się okazja, aby wziąć udział w Miętowym Wzywaniu nie zwlekałam i dołączyłam do pozostałych. Pomyślałam, że wybór książki "Mój Adam" będzie najlepszym pomysłem. 

Nie mam okazji czytać opowiadań. Zazwyczaj sięgam po rozbudowane książki, ponieważ mogę bardziej zżyć się z bohaterami. Nie mniej jednak, opowiadania poruszają ważne tematy, które są obecne w naszym społeczeństwie już od dawna. Jestem zawiedziona, że niektóre z opowieści skończyły się w takich momentach, bo miałam ochotę czytać je dalej.

Książka "Mój Adam" zawiera dwanaście krótkich opowiadań. Każde z nich porusza problem, który może dotyczyć każdego z nas. Bohaterami są postacie z innych powieści Pani Ewy Nowak, jednak ja nie miałam z nimi styczności. Nie zaburzyło mi to jednak czytania całości.

Najbardziej spodobały mi się dwa opowiadania, nad którymi zastanowiłam się nieco dłużej. Są to "Co  ja właściwie zrobiłam?" oraz "Kogoś trzeba poświęcić". Nikt nie chce być kimś drugim, chce zawsze być na pierwszym miejscu bez względu na wszystko. Ale co jeśli grę wchodzi druga kobieta, a mężczyzna nie traktuje nas w ogóle poważnie? Czy warto być tą drugą? Zdecydowanie nie. Nie lubię egoistów, nie lubię dwulicowości, nie lubię ludzi, którzy gromadzą w sobie tylko negatywne emocje i uważają się za lepszych. Książka ma dużo plusów. Pani Ewa ma lekkie pióro i sprawiła, że już od pierwszych słów zakochałam się wręcz w tych opowiadaniach. Lubię książki, które skłaniają do większych rozmyśleń lub do refleksji nad danym tematem.

Nie ma sensu, abym opisywała o czym opowiadają. Każde opowiadanie porusza inny problem. Jedyne, co łączy te wszystkie opowieści, to narracja pierwszoosobowa oraz to, że głównymi bohaterkami są dziewczyny/kobiety. Zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po tę książkę! Nie pożałujecie swojego  wyboru. Sama mam w planach przeczytać całą serię Miętową.

Cała oprawa graficzna książki przypadła mi do gustu. Jest jedną z oryginalniejszych, jakie miałam okazję widzieć. Poszczególne elementy są widoczne i nie zlewają się z tłem. Nie mamy problemu z odczytaniem tytułu oraz autora. Czcionka użyta w książce nie utrudnia czytania. Wszystkie książki z serii Miętowej są utrzymane w takim klimacie.

Pani Ewa Nowak jest jedną z tych autorek, obok której nie można przejść obojętnie. Po przeczytaniu tych dwunastu historii dotarło do mnie, że trzeba stawiać czoła problemom, a nie się załamywać. To do niczego nas nie doprowadzi. Nie możemy się poddawać, bo są ludzie, którzy w nas wierzą. Nawet my sami powinniśmy w siebie uwierzyć.

9/10 *wybitna*
Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Poczuj miętę do czytania
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Egmont :)

11 komentarzy:

  1. Obecnie wolę nieco ''doroślejszą' literaturę np. erotyki, thrillery. Ale chętnie polecę powyższą książkę mojej nastoletniej siostrzenicy. Myślę, że będzie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, ale czasami robię wyjątki :D

      Usuń
  2. Książka ma przesłanie, więc warto do niej zajrzeć. Poza tym, lubię prozę tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam tej książki, chociaż autorkę oczywiście kojarzę, bo dawniej przeczytałam kilka jej powieści, m.in. te z (tak to się chyba nazywa) serii "Miętowej". Może na ten zbiór opowiadań się skuszę. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię Ewy Nowk, raczej nie sięgnę po te książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kojarzę nazwisko tej autorki, jednak nigdy nie miałam okazji przeczytać żadnego jej dzieła. Nie wiem czy wkrótce się to zmieni, bo do polskich autorów ciągle próbuję się przekonać ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka już dawno zwróciła moją uwagę. Głównie ze względu na tytuł (tak, mam swojego Adama ;) ), ale nie wiedziałam, że jest to zbiór opowiadań, a to zainteresowało mnie jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej autorki, ale lubię czytać polskich pisarzy, więc dobrze poznać nowe nazwisko. Tylko nie przekonuje mnie do końca forma opowiadań. Od lat staram się do nich przekonać i jakoś mi to nie wychodzi... pozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedyny taki tom. Inne części to normalne opowieści, nie opowiadania :)

      Usuń
  8. Osobiście byłam zachwycona tym tomikiem :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.