„Naga” - Megan Hart

Tytuł: Naga
Tytuł oryginalny: Naked
Cykl: Alex Kennedy (tom 2)
Autor: Megan Hart
Tłumaczenie: Anna Czechowska
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 480
Data premiery: 25 września 2013

Literatura erotyczna ma to do siebie, że nie jest przeznaczona dla wszystkich. Ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jak to jest ze mną? Otóż lubię różnorodność. Mogę sięgnąć po książkę o lekkim zabarwieniu erotycznym, ale nie mam nic przeciwko nieco pikantniejszym historiom. Oczywiście o ile są ciekawe i mają niebanalną fabułę.

Pierwszy tom z cyklu Alex Kennedy odpuściłam. Wymiękłam po kilkunastu stronach i pomyślałam, że to nie moja bajka. To było swoiste zderzenie z rzeczywistością, bo nie byłam w stanie czytać o czymś, co po prostu mnie odrzucało. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Megan Hart i nie powiem - zawiodłam się nieco. Postanowiłam jednak dać drugą szansę tej autorce i sięgnęłam po kolejny tom z tej serii. Właściwie można pominąć tom Trzy oblicza pożądania, ponieważ pod koniec drugiego z łatwością można się domyślić, o co chodziło w całej historii. 

Przyznam, że bardzo szybko przeczytałam Nagą. Fabuła wydała mi się o wiele ciekawsza niż w poprzednim tomie, którego nie mogłam wręcz przetrawić. Znowu mamy do czynienia z Alexem Kennedy'm, tylko że tym razem nie gra on pierwszych skrzypiec. Tutaj skupiamy się na Olivii - głównej bohaterce, której pasją jest fotografia. Jakiś czas temu rozstała się z chłopakiem, który okazał się gejem. Mimo wszystko pozostają przyjaciółmi. Alexa spotyka właśnie u niego. Szybko znajdują wspólny język. Bohater szuka mieszkania, w którym mógłby się zatrzymać na jakiś czas. Dziwnym trafem właśnie u Olivii jest wolny kącik. Banalne, prawda? Jednak mogę wybaczyć to autorce. Trzeba było jakoś zacząć drugi tom, a nic lepszego nie mogła wymyślić. 

Może spotkanie Olivii i Alexa jest banalne, może cała historia nie trzyma w napięciu, ale książka ma naprawdę dużo plusów! Wystarczy uważniej czytać, aby dostrzec choć niektóre z nich. Autorka nie przeszła obojętnie obok takich tematów jak: rasizm, alkoholizm, niechciana ciąża czy homoseksualizm. Przewijają się one przez całą opowieść. Seks jest tylko wisienką na torcie. Co jakiś czas irytowało mnie używanie pospolitych nazw części ciała, ale przełknęłam to. 

Lubię myśleć o życiu jak o nieskończonej układance z tak niezwykłą liczbą elementów, że bez względu na to, ile z nich uda nam się do siebie dopasować, obraz i tak pozostaje niedokończony.
Jako, że nie przeczytałam pierwszej części, to zakończenie było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Nie spodziewałam się tego, właściwie nigdy o tym bym nie pomyślała. Po odłożeniu książki zaczęłam składać wszystko w całość. Przypominałam sobie krok po kroku wszystkie momenty i pomyślałam "Faktycznie, ta sytuacja na to wskazywała". 

Olivia to bohaterka, którą byłabym w stanie polubić. Realizuje swoje pasje, fantazjuje, marzy, kroczy do przodu. Odbieram ją bardzo pozytywnie. Mimo wszystko nie jestem przekonana do postaci Alexa. Może to dobry facet, trochę zagubiony, jednak chyba jego "przeszłość" tak mnie odrzuciła. Nie mniej jednak nie jest źle. 

Książkę mimo kilku minusów polecam. Nie jest może wysokich lotów, ale małe mankamenty da się z całą pewnością przełknąć. Ogromny plus daje za opisywane sceny fotografowania innych (takie moje lekkie zboczenie, bo naprawdę mnie zauroczyły). Mam nadzieję, że kolejne książki Megan Hart mnie nie zawiodą i z przyjemnością będę do nich wracała.
Czasami nakładamy na siebie mnóstwo warstw. Kiedy w końcu zostaniemy z nich odarci, ukazujemy się tacy, jacy jesteśmy naprawdę. Nadzy.

7/10 *bardzo dobra*

13 komentarzy:

  1. Ja czytałam kiedyś książkę tej Pani i niestety nie byłam zadowolona... Ogólnie nie przepadam zresztą za taką literaturą i erotyki to już chyba na zawsze będą kojarzyły mi się np.z Tetmajerem lub Baczyńskim... 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi coś innego i to jest zrozumiałe :) Tak jak mówiłam - lubię różnorodność i staram się każdej książce dać szansę :)

      Usuń
    2. Tak,mass rację - każdej książce trzeba dać szansę 😉 Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ja lubię bardzo erotyki, muszę sięgnąć po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna okładka. Nie przepadam za erotykami, ale po ten bym sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wszystkie książki muszą być przecież ambitne. Dla rozrywki, czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od jakiegoś czasu zdarza mi się sięgnąć po erotyk.
    Wyjątkowo w tym przypadku zacznę chyba od 2 tomu serii ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Erotyki to nie mój klimat, więc raczej się nie skuszę na tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wreszcie znalazłam książkowego bloga Dakoty! Czuję się spełniona :) Szkoda, ze zawieszasz Blood Bonds, ale przynajmniej będę mogła nacieszyć się tobą tutaj :D
    Będę zaglądać częściej <3

    Pozdrawiam!
    http://ksiazkowniaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Po erotyki sięgam rzadko, ale nie mam jakiś uprzedzeń do tego typu literatury. Tak po prostu wychodzi. Twoja recenzja mnie zachęciła i myślę, że kiedyś zdecyduję się sięgnąć po tę książkę ;)

    Pozdrawiam,
    Rude recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostałaś przeze mnie nominowana do tagu, zapraszam!
    http://kultusarnie.blogspot.com/2015/10/zostaam-nominowana-przez-suomi-do-tagu.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja pierwsza i zapewne ostatnia książka autorki z racji tego, że sporadycznie sięgam po tę tematykę. Mimo wszystko bardzo pozytywnie wspominam. Rewelacyjna lektura, którą wysłałam na drugi koniec Polski, do znajomej, która niewiele czyta, żeby jednak do książek się przekonała. Naga bardzo przypadła jej do gustu ;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję drogi czytelniku, że postanowiłeś przeczytać ten post. Będzie mi bardzo miło, gdy pozostawisz po sobie jakiś ślad w postaci komentarza i zmotywujesz mnie do dalszej pracy! :)

Pozdrawiam, Ola.

© Agata | WS.